Po silnych wzrostach z końca ubiegłego tygodnia wczorajsza sesja miała już spokojniejszy przebieg. Nie bez znaczenia było tutaj święto w Stanach, co automatycznie znalazło odbicie w znacznie mniejszym wolumenie obrotów. Mimo to ostatnie sesje znacząco zmieniły wizerunek rynku kontraktów na WIG20 - przynajmniej w perspektywie krótkoterminowej. Zdecydowane przebicie kilkumiesięcznej linii trendu spadkowego przy wyraźnie zwiększonym obrocie nie powinno być zignorowane. Oczywiście, pesymiści mogą doszukiwać się analogii do majowego "wyskoku", jednak obecnie rynek znajduje się na znacznie niższym poziomie i wydaje się, że napływ najgorszych informacji mamy już za sobą. Uważam, że czynnikiem powstrzymującym przed silniejszą zwyżką kursu jest niepewność co do wyniku referendum w Irlandii. W przypadku jego pozytywnego rozstrzygnięcia do rozpoczętej zwyżki zapewne przyłączy się znacznie szersza grupa inwestorów, nie bacząc na zachowanie giełd zachodnich.

Z technicznego punktu widzenia również zaobserwować można wiele pozytywnych sygnałów. Przełamanie linii trendu spadkowego (1060 pkt.) otworzyło drogę przynajmniej do poziomu około 1110 pkt., gdzie znajduje się 23,6-proc. zniesienie letniej fali spadkowej. Nie bez znaczenia pozostaje także przebicie poziomów wyznaczonych przez średnie kroczące 15- i 45-sesyjne. Interesująco prezentuje się wskaźnik RSI, na którym ukształtowały się kilkumiesięczne, pozytywne dywergencje. Silną zwyżkę odnotował MACD, który aktualnie zbliża się do poziomu równowagi. Ciekawie też przedstawia się ADX, który przyjmuje bardzo niskie wartości - istnieje więc duży potencjał dla nowego trendu.