- Zgodnie z naszymi wcześniejszymi zapowiedziami, III kwartał był już przyzwoity. Dobrze zapowiada się także końcówka tego roku - mówi Andrzej Ubertowski, prezes Polnordu. Po pierwszym półroczu gdańska firma notuje 357 tys. zł zysku netto. Strata skonsolidowana wynosi natomiast 1,4 mln zł. Szef Polnordu nie chciał udzielić informacji o wyniku na koniec roku, zapewnił jednak, że na poziomie jednostkowym powinien być dodatni. Nieco gorzej może być z grupą z powodu słabszych wyników spółki Gdańskie Instalacje Sanitarne i spowolnienia sprzedaży mieszkań przez firmę deweloperską Polnord Dom. - Wszystkie kontrakty realizujemy zgodnie z planem - dodaje prezes. Także kontraktacja na przyszły rok przebiega bardzo sprawnie i spółka ma już obecnie w portfelu umowy na około 100 mln zł.
Według zapewnień zarządu Polnordu, spółka jest jedną z nielicznych w branży budowlanej, która radzi sobie z największą bolączką budownictwa ostatnich lat - zatorami płatniczymi. - Podwykonawcy nigdy nie mogli na nas narzekać. Płacimy regularnie, poprawnie przebiega także ściąganie należności - mówi prezes Ubertowski.
Niewykluczone że jeszcze w tym roku dojdzie do planowanej od dawna fuzji giełdowej spółki z BE Energobudową, kontrolowaną przez największego akcjonariusza Polnordu (33% głosów) - Prokom Investments. Według zapewnień Zbigniewa Okońskiego, wiceprezesa Prokom Investments, obecnie trwają rozmowy z pozostałymi udziałowcami giełdowej firmy (II NFI i PKO BP).
Połączona firma miałaby duże szanse uczestniczyć w pracach budowlanych przy projekcie Miasteczko Wilanów, którego inwestorem jest właśnie największy właściciel obu spółek budowlanych.