Największy na świecie producent telefonów komórkowych - fińska Nokia - potroił w III kwartale br. zysk. Po raz pierwszy od 15 miesięcy zwiększyła się też sprzedaż firmy. Zarząd Nokii przedstawił także korzystną prognozę, zakładającą, że firma nadal będzie zwiększać udział w światowym rynku telefonów komórkowych, co pozwoli podwyższyć przychody również w bieżącym kwartale.

Zysk netto fińskiego potentata wyniósł w III kwartale 610 mln euro (13 centów na akcję), wobec 186 mln euro (4 centy na akcję) w analogicznym okresie ub.r. Tymczasem analitycy spodziewali się, że zysk spółki wyniesie ok. 565 mln euro. Sprzedaż wzrosła wprawdzie minimalnie, bo o 2%, do 7,2 mld euro, ale zważywszy na fakt, że zdarzyło się to po raz pierwszy od ponad roku, rynek odebrał to również z zadowoleniem.

Nokia w pierwszej połowie 2002 r. sprzedała więcej telefonów komórkowych, niż w całym ub.r. Firma podtrzymuje też prognozę na cały br., zakładającą, że sprzeda na całym świecie 400 mln telefonów. - Rynek telefonów komórkowych nie przeżywa tak poważnego kryzysu jak inne branże. Dodając do tego, że oferta produktów Nokii jest coraz lepsza, spółka ma dobre perspektywy - ocenia, cytowany przez Bloomberga, Ollipekka Elovainio z fińskiego biura maklerskiego Nordea Securities.

Co ciekawe, lepsze od oczekiwanych rezultaty zostały osiągnięte, mimo to, że Nokia musiała zaksięgować jednorazową stratę w wysokości 306 mln euro, związaną z finansowaniem niemieckiego operatora sieci komórkowej - MobilCom.

Inwestorzy z dużym optymizmem odebrali wyniki opublikowane wczoraj przez Nokię. Już w połowie sesji na giełdzie w Helsinkach akcje firmy zdrożały o 8,6%. Od początku roku jej notowania również wzrosły, co jest obecnie rzadkością na rynku.