Podczas czwartkowych sesji na czołowych światowych giełdach inwestorzy kierowali się w swoich decyzjach przede wszystkim publikowanymi właśnie raportami kwartalnymi największych spółek. W Stanach Zjednoczonych sygnał do wczorajszych zakupów dał potentat informatyczny IBM, który już po zakończeniu środowej sesji przedstawił wyniki wyraźnie lepsze od prognoz. Jego akcje zdrożały na początku notowań aż o 10%. W jego ślad podążyli tacy potentaci, jak Eastman Kodak czy drugi na świecie, po Intelu, producent półprzewodników - Advanced Micro Devices, który wprawdzie poinformował o pokaźnej stracie, ale jednocześnie przedstawił bardzo optymistyczną prognozę wyników w bieżącym kwartale. Drożały też papiery Microsoftu, który wyniki miał opublikować już po zamknięciu wczorajszej sesji w Nowym Jorku. Do godz. 18.00 naszego czasu indeks Dow Jones wzrósł o 2,42%, a Nasdaq Composite zyskał 2,91%.

W Europie jednym z liderów wzrostów był producent telefonów komórkowych Nokia. Spółka potroiła zysk, a także pozytywnie przedstawiła swoje perspektywy na najbliższe kwartały. W ślad za fińską firmą podążyli też inni przedstawiciele branży - szwedzki Ericsson i francuski Alcatel. Wyniki IBM pobudziły popyt na spółki kojarzone z nowoczesnymi technologiami, tym bardziej że o pięciokrotnym wzroście zysku poinformował największy niemiecki producent oprogramowania SAP. W Wielkiej Brytanii w cenie były też instytucje działające w branży ubezpieczeniowej - Prudential i Royal & Sun Alliance - dzięki dobrym wynikom sprzedaży opublikowanym przez pierwszą z nich. Dobre wyniki Nokii pobudziły natomiast popyt na akcje operatora sieci komórkowej - Vodafone. Negatywnym bohaterem sesji była spółka turystyczna MyTravel, która podejrzewana jest o stosowanie kreatywnej księgowości. Jej akcje staniały o 60%, a w pewnym momencie traciły na wartości nawet ponad 80%. Londyński indeks FT-SE 100 wzrósł w czwartek o 2,78%. Paryski CAC-40 zwiększył się o 3,76%. Na tym tle wyróżniał się frankfurcki DAX, który do godz. 18.00 zyskał 3,72%. Poza SAP, w górę ciągnął też ten indeks koncern motoryzacyjny Daimler-Chrysler, który przedstawił korzystną prognozę.