W piątkowej prasie pojawiło się ogłoszenie firmy Cash Flow, w którym poinformowała o złożeniu w warszawskim sądzie wniosku o upadłość giełdowej firmy budowlanej. Wierzytelność nie jest duża - według naszych informacji chodzi o kilkaset tysięcy złotych. - Już raz ustaliliśmy terminy spłaty długu Elektromontażu wobec nas, lecz nie zostały one dotrzymane. Stąd decyzja o wystąpieniu z wnioskiem o upadłość - mówi nam Piotr Kowacki, członek zarządu DOW Cash Flow. Nie ukrywa, że jest to forma nacisku na Elektromontaż, aby wreszcie uregulował zobowiązania.
Wszystko wskazuje na to, że będzie ona skuteczna. - Prowadzimy rozmowy ze spółką i na 99% mogę powiedzieć, że osiągniemy porozumienie. Wówczas natychmiast wycofamy wniosek z sądu - tłumaczy P. Kowacki.
Przedstawiciele Elektromontażu Export nie dostali z sądu żadnego zawiadomienia w sprawie wniosku o upadłość. - Niemniej jednak faktem jest, że sytuacja spółki jest trudna. Podobnie jak cała branża budowlana mamy kłopoty z płynnością - mówi Fabian Kras z Elektromontażu. Jego zdaniem, firma stara się restrukturyzować. - Zmniejszamy koszty, m.in. poprzez redukcję zatrudnienia. Liczymy także na sprzedaż zbędnych aktywów, zwłaszcza nieruchomości. Pozyskane w ten sposób środki pozwolą na znaczną poprawę płynności - twierdzi przedstawiciel giełdowej spółki. Przypomnijmy, że Elektromontaż liczył na około 30 mln zł ze sprzedaży nieruchomości.