Microsoft zarobił w zakończonym 30 września, pierwszym kwartale swojego roku rozliczeniowego 50 centów na akcję. Analitycy ankietowani przez First Call spodziewali się 43 centów. Rok temu profit netto wyniósł zaledwie 23 centy na akcję. Sprzedaż wzrosła w porównaniu z ub.r. aż o miliard dolarów do 7,75 mld USD. Prognozy First Call mówiły tylko o 7,1 mld USD.

Jednocześnie firma Billa Gatesa ostrzegła, że w tym kwartale zyski firmy zmieszczą się w granicach 45-46 centów na udział, a nie - jak prognozowali analitycy - 50 centów na akcję. Jednak w skali całego roku wyniki powinny być lepsze od pierwotnych założeń - twierdzą władze Microsoftu.

Dobre wyniki kolos z Redmond zawdzięcza przede wszystkim nowej strategii licencjonowania swoich produktów. Microsoft zaczął oferować klientom możliwość wykupywania "subskrypcji" na kolejne wersje produktów. Konsumenci mają obecnie dostęp do najnowszych programów po wpłaceniu zryczałtowanej rocznej opłaty. Strategia ta stała się finansowym sukcesem mimo skarg ze strony użytkowników, że w wielu wypadkach będą musieli płacić więcej niż w przypadku zakupienia nowej wersji produktu zwykłą drogą.

Sun Microsystems poinformował z kolei o stracie w pierwszym kwartale finansowym w wysokości 2 centów na akcję, ale analitycy spodziewali się, że będzie ona dwukrotnie wyższa. Przychody spółki spadły do 2,7 mld USD i były o 200 mln USD niższe w porównaniu z analogicznym okresem ub.r. Na Wall Street spodziewano się wyższych obrotów - w granicach 2,86 mld USD. Sun Micro jest jednym z największych producentów serwerów komputerowych na świecie.

Lepsze wyniki od prognoz Sun Microsystems to efekt ostrych posunięć oszczędnościowych. Jednak, aby przywrócić rentowność firma chce w dalszym ciągu redukować posiadaną przestrzeń biurową i - być może - zlikwidować część zakładów produkcyjnych. Władze spółki poinformowały, że zamierzają zwolnić ok. 11% pracowników. Obecnie Sun zatrudnia niecałe 40 tys. osób. W tym roku kalendarzowym firma tylko raz raportowała zyski kwartalne. Powrót do rentowności ma nastąpić najwcześniej w drugiej połowie przyszłego roku.