W ubiegłym tygodniu średni dzienny wolumen obrotów na Powernext wyniósł 10 453 MWh. Jest to, jak dotychczas, rekordowy obrót w dość krótkiej historii tej giełdy. - Większa aktywność inwestorów przybliża nas do realizacji planów rozwojowych. Zamierzamy oferować znacznie większą gamę instrumentów niż dotychczas - zapowiada Jean-Francois Conil-Lacoste, dyrektor generalny Powernextu. Do tej pory giełda ta oferuje obrót kontraktami na energię z dostawą na drugi dzień, które dotyczą ok. jednej trzeciej francuskiego rynku energetycznego. - W niedalekiej przyszłości zamierzamy oferować kontrakty o dłuższym terminie realizacji. Chodzi o dostawy za tydzień czy nawet kwartał - mówi szef Powernextu.

Powernext ma duży potencjał rozwoju. Na francuskim rynku w ubiegłym roku wyprodukowano 450 terawatów energii elektrycznej. Jest to znacznie więcej niż np. łącznie w Anglii i Walii, gdzie wytworzono 304 terawaty energii. W ostatni piątek na Powernext jedna megawatogodzina energii kosztowała w kontraktach z dostawą na drugi dzień 19 euro, wobec np. 27,5 funta (40 euro) w Wielkiej Brytanii.

Powernext powstał w listopadzie ub.r. Jego głównym udziałowcem jest europejski sojusz giełd papierów wartościowych Euronext, który ma 34% akcji. 17% walorów posiadają europejskie firmy, posiadające sieć przesyłową energii skupione w holdingu HGRT. Pozostałe udziały przypadają natomiast 25 członkom giełdy, wśród których znajdują się banki (m.in. BNP Paribas i Société Générale), koncerny energetyczne (m.in. EdF, Endesa, Electrabel) czy firmy działające w branży naftowej, takie jak Total Fina Elf.