"Polityka fiskalna nie prowadzi do mniejszego deficytu i stąd istnieje potrzeba ostrożności w polityce monetarnej" - powiedział prezes NBP. "Ważne, by oczekiwania inflacyjne na obecnym poziomie się utrwaliły, co też wymaga ostrożności w polityce monetarnej" - dodał. Balcerowicz powiedział, że RPP będzie się starała dbać, by oczekiwany wzrost gospodarczy nie spowodował wzrostu inflacji. "Intencja pozostaje niezmienna - zasadniczą misją jest ustabilizowanie inflacji na niskim poziomie, ale przy podejmowaniu decyzji RPP bierze pod uwagę wszystkie prognozy co do przyszłości" - powiedział prezes NBP. "Nadal zasadniczym czynnikiem jest ustabilizowanie inflacji a nie wzrost gospodarczy" - dodał Balcerowicz. W środę RPP obniżyła stopy procentowe o 50-100 pkt. proc., zaskakując rynek, który spodziewał się obniżki dopiero w listopadzie. Po decyzji Rady część analityków spodziewa się kolejnej obniżki w listopadzie. RPP podała w środę, że obniżyła stopy ze względu na brak zagrożeń dla inflacji, a nie ze względu na inne czynniki, np. sytuację budżetu. Wiceprezes NBP Andrzej Bratkowski w rozmowie z PAP powiedział że po październikowej decyzji o obniżce stóp procentowych Rada Polityki Pieniężnej ma już bardzo wąską przestrzeń do dalszych obniżek. "Po tej decyzji jest już bardzo wąska przestrzeń do zmiany parametrów" - powiedział PAP Bratkowski w trakcie seminarium NBP. Jednak zdaniem analityków rynek nie wygasił swoich oczekiwań co do obniżek stóp. Analitycy są zdania, że właśnie oczekiwania na kolejne obniżki stóp powoduje rekordowe umocnienie złotego, który w czwartek umocnił się do poziomu poniżej 4 zł za euro.

RZĄD I PREZYDENT ZASKOCZENI, ALE I ZADOWOLENI

Według Witolda Orłowskiego, doradcy ekonomicznego prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego, "ostatnia obniżka stóp procentowych była miłym zaskoczeniem, również dla rządu i resortu finansów". "Obecnie problem stóp procentowych nie jest problemem ekonomicznym, ale raczej politycznym" - dodał Orłowski. W środę po decyzji Rady swoje zadowolenie wyraził premier Leszek Miller, który jednak dodał, że obniżka mogłaby być większa. "W demokratycznym społeczeństwie istnieje wolność wypowiedzi i to dotyczy również rządu" - powiedział Balcerowicz pytany o reakcję na komentarze przedstawicieli rządu o obniżce stóp. "Zdarza się, że na Zachodzie są wypowiedzi o oczekiwaniach co do polityki banku centralnego. Problem wcześniej polegał na tym, że operowano nie tylko postulatami, ale była mowa o niezależności banku. Mam nadzieję, że jest to zamknięty rozdział" - dodał. (PAP)