Nieoczekiwana redukcja stóp, jakiej dokonała w środę Rada Polityki Pieniężnej, nie zmniejszyła apetytów rynku na kolejne cięcia. I to mimo słów Leszka Balcerowicza, prezesa NBP, który stwierdził, iż "stopy procentowe w Polsce są na odpowiednim albo bliskim odpowiedniemu poziomie, jeśli chodzi o sytuację gospodarki i inflację.
Część analityków uważa jednak inaczej. - Naszym zdaniem, prezes NBP był bliżej prawdy, gdy mówił, że poziom stóp jest bliski odpowiedniemu - powiedział Łukasz Tarnawa, ekonomista PKO BP. - Według nas, RPP będzie jeszcze obniżać stopy procentowe - i zapewne w tym, i również w przyszłym roku. Sądzimy, że w 2003 r. stopy spadną o 50-100 pkt. bazowych.
Marcin Mrowiec, ekonomista BPH PBK, uważa, iż to, czy redukcja nastąpi jeszcze w tym roku, czy dopiero w przyszłym, będzie uzależnione od danych makroekonomicznych. - Prezes NBP nie dał wyraźnie do zrozumienia, że obniżek już nie będzie - powiedział. - Dlatego, jeśli październikowa inflacja będzie niska, a dane o gospodarce nie pokażą ożywienia, cięcie może nastąpić już w listopadzie. Jeśli nie, to redukcji można się spodziewać dopiero w lutym. Jednak stopy będą już obniżane mniejszymi krokami.
Niewielkich redukcji, i to dopiero w przyszłym roku, spodziewają się ekonomiści z BIG-BG. - W naszym podstawowym scenariuszu zakładamy, że następna obniżka nastąpi na początku przyszłego roku - powiedział Rafał Benecki, analityk tego banku. - Kolejne redukcje będą wynikały z konieczności dostosowania stóp procentowych NBP do poziomu, jaki jest w krajach unii walutowej. Dlatego od początku roku RPP będzie obniżała stopę interwencyjną o 25 pkt. bazowych, w czym pomoże jej przejście banku centralnego z emisji 28-dniowych bonów pieniężnych na papiery 14-dniowe.
Oczekiwania analityków nieco rozmijają się z oceną inwestorów. Obniżka stóp bowiem nie zmniejszyła apetytu rynku na kolejne cięcia. Inwestorzy liczą, że redukcja nastąpi już w listopadzie. Na dodatek, z poziomu cen różnego rodzaju instrumentów finansowych wynika, że także w przyszłym roku należy się spodziewać kilku cięć - łącznie o ok. 100 pkt. bazowych.