Reklama

Stopy będą spadać

Rynek nie uwierzył w stwierdzenie prezesa NBP Leszka Balcerowicza, że stopy procentowe są na odpowiednim poziomie. Analitycy i inwestorzy spodziewają się, że wkrótce nastąpi kolejne cięcie - być może nawet już w listopadzie. Jednak najprawdopodobniej będą to obniżki o mniejszej skali niż dotychczas.

Publikacja: 25.10.2002 08:45

Nieoczekiwana redukcja stóp, jakiej dokonała w środę Rada Polityki Pieniężnej, nie zmniejszyła apetytów rynku na kolejne cięcia. I to mimo słów Leszka Balcerowicza, prezesa NBP, który stwierdził, iż "stopy procentowe w Polsce są na odpowiednim albo bliskim odpowiedniemu poziomie, jeśli chodzi o sytuację gospodarki i inflację.

Część analityków uważa jednak inaczej. - Naszym zdaniem, prezes NBP był bliżej prawdy, gdy mówił, że poziom stóp jest bliski odpowiedniemu - powiedział Łukasz Tarnawa, ekonomista PKO BP. - Według nas, RPP będzie jeszcze obniżać stopy procentowe - i zapewne w tym, i również w przyszłym roku. Sądzimy, że w 2003 r. stopy spadną o 50-100 pkt. bazowych.

Marcin Mrowiec, ekonomista BPH PBK, uważa, iż to, czy redukcja nastąpi jeszcze w tym roku, czy dopiero w przyszłym, będzie uzależnione od danych makroekonomicznych. - Prezes NBP nie dał wyraźnie do zrozumienia, że obniżek już nie będzie - powiedział. - Dlatego, jeśli październikowa inflacja będzie niska, a dane o gospodarce nie pokażą ożywienia, cięcie może nastąpić już w listopadzie. Jeśli nie, to redukcji można się spodziewać dopiero w lutym. Jednak stopy będą już obniżane mniejszymi krokami.

Niewielkich redukcji, i to dopiero w przyszłym roku, spodziewają się ekonomiści z BIG-BG. - W naszym podstawowym scenariuszu zakładamy, że następna obniżka nastąpi na początku przyszłego roku - powiedział Rafał Benecki, analityk tego banku. - Kolejne redukcje będą wynikały z konieczności dostosowania stóp procentowych NBP do poziomu, jaki jest w krajach unii walutowej. Dlatego od początku roku RPP będzie obniżała stopę interwencyjną o 25 pkt. bazowych, w czym pomoże jej przejście banku centralnego z emisji 28-dniowych bonów pieniężnych na papiery 14-dniowe.

Oczekiwania analityków nieco rozmijają się z oceną inwestorów. Obniżka stóp bowiem nie zmniejszyła apetytu rynku na kolejne cięcia. Inwestorzy liczą, że redukcja nastąpi już w listopadzie. Na dodatek, z poziomu cen różnego rodzaju instrumentów finansowych wynika, że także w przyszłym roku należy się spodziewać kilku cięć - łącznie o ok. 100 pkt. bazowych.

Reklama
Reklama

Jednym z argumentów za obniżaniem oprocentowania jest też fakt, że realne stopy procentowe pozostają nadal wysokie. Różnica między stopą interwencyjną a inflacją zmniejszyła się ostatnio do nieco ponad 6%, z rekordowego poziomu 11,6% na począrku 2001 r., ale wciąż jest to dużo. Spodziewany niewielki wzrost inflacji może tę różnicę nieco zmniejszyć, jednak dalsze cięcia również będą konieczne.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama