Toshiba, największy japoński producent chipów, odnotował w III kwartale (II kwartał roku obrachunkowego) stratę netto w wysokości 7,6 mld jenów (61,5 mln USD), wobec 89,7 mld jenów straty w tym samym okresie ub.r. Z kolei niewiele ustępujący Toshibie NEC miał stratę w wysokości 6,2 mld jenów, o 80% mniejszą niż rok wcześniej.
Obie japońskie firmy nie ukrywają jednak, że poprawa wyników to przede wszystkim efekt oszczędności, a nie poprawiającej się koniunktury w branży. Koszty obcięto przede wszystkim poprzez redukcję zatrudnienia. NEC w ubiegłym roku zwolnił 8 tys. pracowników, 5,4% zatrudnionych. W Toshibie cięcia objęły 11,6 tys. osób, czyli 6% wszystkich pracowników firmy. Spółka osiągnęła ponadto dodatkowe wpływy ze sprzedaży amerykańskiej fabryki produkującej półprzewodniki koncernowi Micron Technology.
Przedstawiciele obu przedsiębiorstw, wskazując na schłodzenie gospodarki światowej, poddają w wątpliwość możliwość wyraźnego poprawienia koniunktury w branży. Podkreślają, że popyt na półprzewodniki nadal spada wraz z mniejszym zapotrzebowaniem na komputery osobiste czy telefony komórkowe. W takich okolicznościach Toshiba prognozuje, że w całym 2002 r. zysk netto spółki wyniesie 23 mld jenów przy sprzedaży 5,65 bln jenów, choć wcześniej spółka przewidywała, że liczby te będą o ponad 3% wyższe. NEC zapowiada z kolei, że w bieżącym roku osiągnie zysk w wysokości 10 mld jenów, a sprzedaż sięgnie 4,84 bln jenów