Mijający tydzień charakteryzował się bardzo niską zmiennością rynku. Na tym tle warto zatem wyróżnić kontrakty terminowe PKMZ2, których kurs wzrósł o 4%. Bezpośrednio po informacji o podpisanym kontrakcie z ZUS można było zrealizować nawet dwukrotnie większy zysk. Jak to zwykle bywa, największym zainteresowaniem instrument ten cieszył się dzień wcześniej. Wolumen sięgnął wtedy 80 szt., a zwiększony popyt doprowadził do "odrobienia" 2 zł ujemnej bazy w stosunku do dnia poprzedniego. Później, niestety, sytuacja uległa pogorszeniu i na razie najrozsądniejsza wydaje się realizacja zysku i powstrzymanie się od długich pozycji do czasu najważniejszego rozstrzygnięcia, a więc przełamania przez indeks WIG20 poziomu 1370 pkt.

Ciekawą inwestycją na tle zastygłego rynku były również kontrakty PEOZ2. Ich zachowanie, a więc dobry początek tygodnia i zdecydowanie gorsza końcówka, było bardzo podobne do wspominanych kontraktów na Prokom. Niestety, nie powiódł się środowy atak na barierę 100 zł i większość inwestorów powstrzymywała się już później od zawierania transakcji. Jednak jeżeli w przyszłym tygodniu uda się tę barierę pokonać, kupno kontraktu powinno przynieść zysk.

W zeszłym tygodniu zwracałem uwagę na fakt, iż kilkanaście punktów bazy dodatniej to doskonała okazja arbitrażowa i rzeczywiście na jej wyzerowanie nie trzeba było długo czekać, bo nastąpiło to już w poniedziałek. Jeżeli ktoś zaspał, kolejnego dnia mógł zamknąć transakcję jeszcze korzystniej, bo przy niewielkiej bazie ujemnej, przez co taki podmiot, jak na przykład fundusz arbitrażowy, mógł zrealizować nawet 1% zysku netto w ciągu zaledwie 3-4 dni. Ciekawe, czy nadarzające się tego typu okazje odbiją się na prezentowanych wartościach jednostek uczestnictwa?