Pierwsza sesja nowego tygodnia miała bardzo pozytywny przebieg dla posiadaczy długich pozycji. Początek sesji na rynku terminowym nie zapowiadał wzmożonej aktywności strony popytowej - można było odnieść wrażenie, że na rynku zagości zapowiadana przez większość korekta. Po otwarciu rynku kasowego dosyć szybko okazało się, że, jak to często bywa, większość nie ma racji i w wyniku silnego popytu na największe spółki indeks WIG20, a za nim kontrakty, przedostały się ponad szczyty z sierpnia bieżącego roku. Wszystko to wystąpiło przy sprzyjających okolicznościach z otoczenia rynkowego - giełdy zachodnie utrzymują się w trendach wzrostowych, proces rozszerzenia Unii nie zostanie zahamowany, a na rodzimej scenie politycznej doszło do wyraźnego uspokojenia nastrojów

Z technicznego punktu widzenia istotna jest bliskości stref podażowych - w okolicy 1180 pkt. znajduje się 38,2-proc. zniesienie letniej fali spadkowej, co powinno studzić zapały kupujących. Uważam jednak, że bariera ta nie będzie stanowiła efektywnego oporu, a rozpoczęta fala wzrostowa powinna wynieść kurs przynajmniej do poziomu 1220 pkt., gdzie między innymi przebiega połowa zniesienia letnich spadków. Wprawdzie większość wskaźników technicznych w wyniku ostatniej kilkudniowej stabilizacji tylko nieznacznie oddaliła się od stref wykupienia, to jednak takie zachowanie jest normalne przy silniejszych ruchach. Strona popytowa jest bardzo silna i wszyscy, którzy czekają na korektę, aby wejść na rynek, z każdą sesją tracą cenne punkty.

Podsumowując, wydaje się, że kolejny już raz ostatni kwartał roku okaże się najlepszym okresem do podejmowania decyzji inwestycyjnych.