Reklama

Nieatrakcyjna prywatyzacja

Bezpośredni udział w prywatyzacji przestał być atrakcyjnym sposobem lokowania środków dla funduszy venture capital i private equity. Nie oznacza to, że zupełnie zrezygnowały z zysków z tego tytułu. Dysponując setkami milionów euro, inicjują powstanie i finansują prywatyzacyjne wehikuły. To z ich inicjatywy do przetargu na Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne stanęły firmy MAC Edukacja i Muza - wynika z nieoficjalnych informacji.

Publikacja: 30.10.2002 07:39

Resort skarbu już kilka razy rozpisywał przetarg na sprzedaż akcji Wydawnictw Szkolnych i Pedagogicznych. Dlaczego Muza wystartowała dopiero w ostatnim? - Nie mieliśmy propozycji współpracy ze strony inwestorów finansowych - powiedziała PARKIETOWI osoba zbliżona do giełdowej spółki. Zarówno kielecki MAC, jak i warszawska Muza są mniejsze od WSiP pod względem obrotów i możliwości finansowych. Dopiero przy wsparciu inwestorów, takich jak fundusze venture capital, mogą myśleć o objęciu kontrolnego pakietu prywatyzowanego wydawnictwa. Zapewne zdając sobie z tego sprawę, fundusze pierwsze przejawiły inicjatywę i zaproponowały im wspólne przejęcie WSiP. Nieoficjalnie mówi się, że finansowym partnerem Muzy w przetargu na zakup minimum 10% akcji WSiP jest Enterprise Investors, firma zarządzająca największymi w Polsce funduszami venture capital i private equity. Według innego źródła, kieleckiemu MAC-owi wsparcia udzielać ma Innova Capital. Oba podmioty nie komentują tych pogłosek.

Czas to pieniądz

Procesy prywatyzacyjne mają dla zarządzanych przez EI funduszy, kiedyś aktywnych na tym polu (brały udział między innymi w prywatyzacji Polfy Kutno oraz Kęt), coraz mniejsze znaczenie. Bezpośredniego udziału w prywatyzacji państwowego majątku nie zamierza również brać Innova Capital. Jak wyjaśniają przedstawiciele funduszu, są dwa główne powody. - Z jednej strony decyzja o sprzedaży udziałów w danej spółce zapada w resorcie skarbu nie tylko na podstawie analizy kryteriów czysto biznesowych, ale również politycznych. W tej drugiej materii, nie mamy odpowiedniego rozeznania. Istotną przyczyną, dla której nie angażujemy się w procesy prywatyzacyjne, jest również to, że trudno przewidzieć, ile będą trwały - powiedział Artur Cąkała, partner w Innova Capital. Zaznaczył jednak, że fundusz dysponujący obecnie ok. 150 mln euro wolnych środków nie wyklucza udzielenia finansowego wsparcia inwestorom zainteresowanym prywatyzacją. - W praktyce oznacza to udział w podwyższeniu kapitału spółki, która zamierza zainwestować w państwowe przedsiębiorstwo. Horyzont inwestycyjny i kryteria, jakie przyjmujemy, pozostają bez zmian - wyjaśnia A. Cąkała. Jak do tej pory Innova nie zrealizowała jeszcze inwestycji tego rodzaju.

Od razu

z inwestorem branżowym

Reklama
Reklama

Przedstawiciele Enterprise Investors zaznaczają, że wejście do spółki uczestniczącej w prywatyzacji w towarzystwie inwestora branżowego nie ogranicza sposobów realizacji zysku. - Możliwości wyjścia negocjuje się na etapie zawierania transakcji - mówi Iwona Drabot, rzecznik Enterprise Investors. Przypomina też, że sukcesem finansowym dla EI zakończyło się przynajmniej kilka projektów, w których był partnerem inwestorów branżowych. Było tak m.in. przy zakupie Opel Bank (przez General Motors Acceptance Corporation), Donnelly Polish-American Printing (przez RR Donnelly), czy Fabryki Opakowań Blaszanych (zakład kupił Crown Cork & Seal). Podobnie było w przypadku prywatyzacji Huty Szkła Jarosław. Jej akcje fundusze Enterprise Investors obejmowały wraz z kanadyjskim koncernem Owens-Illinois w 1993 r. Według komunikatów opublikowanych przez zagraniczne przedsiębiorstwo, za 75-proc. pakiet walorów huty partnerzy zapłacili łącznie 14,04 mln USD. Fundusze EI po 5 latach sprzedały akcje Jarosławia Owens-Illinois po cenie 5-krotnie wyższej, niż za nie zapłaciły.Prywatyzacja poza strategią

Jak można wywnioskować z rozmów z przedstawicielami funduszy venture capital, WSiP nie jest jedyną firmą, w której prywatyzacji, w taki czy inny sposób, biorą udział. Nieoficjalnie mówi się, że aktywny na tym polu jest Dresdner Kleinwort Capital. - Bez komentarza - stwierdził Andrzej Bartos, odpowiedzialny w funduszu za inwestycje w Polsce. Zapytany, czy procesy prywatyzacyjne interesują DKC bardziej czy mniej niż w przeszłości, wybiera drugą odpowiedź, podając te same przyczyny, co nasi pozostali rozmówcy. - Udział w prywatyzacji nie był nigdy elementem strategicznym działalności Dresdnera - zaznaczył A. Bartos. - Podchodzimy do przetargów selektywnie, występując zarówno jako inwestor pośredni, jak i bezpośredni - dodał. Nie zdradził jednak, w których przetargach fundusz startował. Jak wynika z dostępnych informacji, Kleinwort żadnego, jak do tej pory, nie wygrał. Fundusz nadal nie zainwestował ponad połowy z 225 mln USD, którymi dysponuje.

Bo trudno zarobić

Co ciekawe, udział w prywatyzacji przestał być istotnym elementem strategii funduszy stworzonych z tą myślą. AIB WBK Fund Management zarządza aktywami zgromadzonymi w NFI Magna Polonia i nieco nowszym - Nova Polonia. - Nasz apetyt na transakcje prywatyzacyjne skurczył się ogromnie. Entuzjazm sprzed 10 lat przerodził się w dużą ostrożność. Z uwagi na ich czasochłonność i nieprzewidywalność są bardzo kosztowne - powiedział Witold Radwański, zarządzający AIB WBK FM. Wśród najbardziej spektakularnych przykładów niekończących się prywatyzacji wymienia sprzedaż H. Cegielskiego i WSiP. Magna Polonia była zainteresowana zakupem akcji tej drugiej spółki. Fundusz startował w jednym z pierwszych przetargów rozpisanych przez MSP w konsorcjum z irlandzką grupą wydawniczą.

Jest jeszcze jedna strona medalu. - Trudno zarobić na prywatyzacji - mówi W. Radwański. - Prywatyzowane podmioty wywodzą się często z PRL-owskich lat 50. Sprzedawane jako kwiaty polskiej gospodarki, często okazują się jej chwastami - dodaje. Między innymi z tego powodu zarządzane przez AIB WBK FM fundusze z dużą ostrożnością angażują się w prywatyzacyjne procesy. Nova Polonia zdecydowała się finansować je pośrednio. Ostatnio zaangażowała się w przejęcia ciepłowni miejskich w niewielkich gminach i miastach. W tym celu, za maksimum 28 mln zł, obejmie akcje spółki Praterm SA. Jej współudziałowcy to osoby prywatne, które w ciepłownie inwestują już od jakiegoś czasu.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama