.Według osoby uczestniczącej w negocjacjach, średnia cena oferowana przez inwestorów za całą spółkę wynosi 70 mln dolarów (283,5 mln zł). Oznacza to, że Pekao, posiadające 29,7-proc. udział w PolCardzie, może otrzymać ze sprzedaży 21 mln dolarów (85 mln zł).
Sebastian Łuczak, rzecznik Pekao, powiedział nam, że bank negocjuje sprzedaż udziałów w spółce z kilkoma podmiotami. Nie ujawnił jednak, kto jest nią zainteresowany. Bank chce sprzedać swój udział, ponieważ sam posiada firmę zajmującą się rozliczaniem transakcji. Niewykluczone że śladem Pekao pójdą inni akcjonariusze PolCardu. Wśród nich jest BPH PBK, Kredyt Bank, BGŻ, BIG-BG oraz Orbis.
Z informacji PARKIETU wynika, że wśród inwestorów zainteresowanych PolCardem są firmy zajmujące się rozliczaniem transakcji dokonywanych kartami z Europy i USA. Wszystko wskazuje na to, że do transakcji sprzedaży dojdzie jeszcze w tym roku.
Przypomnijmy, że PolCard ma pierwszą pozycję wśród firm zajmujących się rozliczaniem transakcji, dokonywanych za pomocą kart płatniczych. Spółka posiada 60--proc. udział w rynku.