Tadeusz Jarmuziewicz, przewodniczący sejmowej podkomisji zajmującej się rządowym projektem restrukturyzacji zobowiązań lokalnych operatorów telekomunikacyjnych z tytułu opłat koncesyjnych proponuje, by zobowiązania operatorów w stosunku do budżetu państwa były zamieniane na inwestycje, ale pod warunkiem, że operator zawiąże partnerstwo z dostawcą sprzętu z Polski lub z krajów Unii Europejskiej i z samorządem terytorialnym. - Samorząd miałby za zadanie wskazać cele inwestycyjne, wynikające ze strategii regionalnej na obszarach bezrobocia strukturalnego lub w sektorze edukacji, czyli przyłączenia placówek oświatowych do internetu. Przygotowany projekt będzie musiała zaakceptować rada przyznająca środki, utworzona na szczeblu ministerialnym lub Urzędu Regulacji Telekomunikacji i Poczty, by następnie można się było ubiegać o środki pomocowe z Unii Europejskiej - powiedział cytowany przez PAP poseł Jarmuziewicz.
- Sama koncepcja nie jest zła. Nie można jednak tego pomysłu łączyć z ustawą o restrukturyzacji zobowiązań koncesyjnych - powiedziała nam Katarzyna Muszkat, prezes Telefonii Dialog. Opłaty za koncesje pobierane były od operatorów pod rządami ustawy o łączności. Do tej pory z tego tytułu wpłacili oni już do budżetu 400 mln euro, a drugie tyle muszą uiścić do 2011 r. Obecnie, zgodnie z nowym prawem telekomunikacyjnym, podmioty chcące świadczyć usługi w tej branży, występują do Urzędu Regulacji Telekomunikacji i Poczty o zezwolenie, za które płacą 2,5 tys. euro. Od początku 2001 r. URTiP wydał już 32 zezwolenia, z tego 24 na eksploatację sieci stacjonarnej. - Zawarta przez nas umowa ze Skarbem Państwa w zamian za opłaty dawała nam gwarancję utrzymania duopolu, na każdym z obszarów objętych koncesją, przez 15 lat. Umowa ta została jednostronnie wypowiedziana przez Skarb Państwa - stwierdziła prezes Muszkat. Dodała, że zarządzana przez nią firma posiada opinie prawne, z których wynika, że operatorzy mogą obecnie nie tylko nie płacić dalszych rat, ale żądać zwrotu już zapłaconych. - Z tego względu obecny projekt jest rozsądnym kompromisem - wyjaśniła prezes Muszkat. Zwróciła też uwagę, że wszelkie poprawki wydłużają proces legislacyjny. Jeśli natomiast ustawa nie wejdzie w życie przed końcem roku, konieczna stanie się spłata ponad 200 mln euro rat przypadających do zapłaty w 2002 r. - W takim scenariuszu wiele firm nie będzie miało innego wyjścia, jak złożyć wniosek o upadłość - twierdzi prezes Telefonii Dialog. - Obecny projekt powinien trafić na szybką ścieżkę legislacyjną, tak, by ustawa zaczęła obowiązywać jeszcze w tym roku - powiedziała Jolanta Ciesielska, rzecznik prasowy Netii.
Obecna wersja restrukturyzacji zobowiązań koncesyjnych przewiduje, że nieuregulowane jeszcze zobowiązania za lokalne koncesje telekomunikacyjne mogą być zamienione na akcje lub papiery dłużne firm, które objąłby Skarb Państwa, albo na zobowiązania inwestycyjne.