Walne upoważniło zarząd Bielbawu, znanego producenta pościeli, do podjęcia wszelkich czynności związanych z opuszczeniem giełdy i rynku publicznego. Ma on niezwłocznie złożyć w tej sprawie wniosek do Komisji Papierów Wartościowych i Giełd.
Za uchwałą padło ponad 1 369 tys. głosów, przeciw - 5 tys. "Za" był oczywiście Haft, który miał na walnym prawie 100% głosów. Akcjonariusz, który głosował przeciwko uchwale - Piotr Golenia - po jej przyjęciu zgłosił sprzeciw i zażądał jego zaprotokołowania. To otwiera mu drogę do zaskarżenia decyzji walnego. Nie wiadomo, czy inwestor zdecyduje się na taki krok.
W związku z wycofywaniem firmy z rynku publicznego Haft ogłosił wezwanie na jej akcje. Inwestor ma ponad 94% papierów spółki i chce kupić resztę, czyli ponad 81 tys. Cena wezwania to 7 zł za papier. Zapisy są przyjmowane do 5 listopada. Przebieg walnego wskazuje, że poza kontrolą Haftu mogą pozostać nie tylko pojedyncze, zwykle zatrzymywane przez kolekcjonerów, walory. Chyba że indywidualny inwestor nie tylko zrezygnuje z walki o pozostawienie firmy na parkiecie, ale także się z niej wycofa.
Bielbaw - poprzez Haft - jest kontrolowany przez inną giełdową spółkę - Wistil, której właścicielami jest rodzina Kwietniów. Jeśli w tym przypadku strategiczni inwestorzy dotrzymają zobowiązań składanych przy okazji przejmowania nad firmą kontroli, wyjście spółki z giełdy w najbliższych latach nie nastąpi.