- W czerwcu na konferencji prasowej prezes ZUS Aleksandra Wiktorow obawiała się, że przejście na nowy, właściwy system informatyczny spowoduje spadek wartości przesyłanych składek - mówiła Anna Warchoł, rzecznik prasowy Zakładu. - Minęło pieć miesięcy i widać, że nic takiego się nie stało, składek przesłaliśmy więcej.
Jako dowód zaprezentowała dane - wynika z nich, że od stycznia do października 2001 r. fundusze emerytalne dostały 7,57 mld zł, a w tym samym okresie roku bieżącego - niewiele ponad 8 mld zł. - Oznacza to wzrost o 5,7% - powiedziała rzecznik. - Oceniamy, że system osiagnął 90-proc. skuteczność.
Mimo to w tym roku fundusze emerytalne nie dostaną założonych w tegorocznym budżecie 11,5 mld zł. Jak powiedziała A. Warchoł, kwota ta została mocno przeszacowana i faktycznie ZUS prześle 9,8 mld zł. Mimo tej różnicy nie będzie nowych długów - twierdzą przedstawiciele Zakładu.
Tymczasem, na pełną identyfikację starych zobowiązań trzeba będzie jeszcze poczekać. W tej chwili Sejm pracuje nad zmianami przepisów, dotyczącymi m.in. terminu poinformowania ubezpieczonych o stanie ich kont w ZUS-ie. Według proponowanych zmian, Zakład będzie musiał to zrobić do końca marca 2004 r. Urzędnicy Zakładu liczą, że do tego czasu nastąpi identyfikacja większości zaległych pieniędzy.
Nie do końca jednak jest jasne, skąd biorą się znaczne wahania wartości przesyłanych do funduszy emerytalnych pieniędzy. Przykładowo w sierpniu fundusze dostały 920 mln zł, we wrześniu - niespełna 680, a w październiku - rekordową jak do tej pory kwotę 1,066 mld zł.