Reklama

5,7% składki więcej

Przejście na nowy system informatyczny nie zahamowało tempa transferu pieniędzy z ZUS-u do OFE - powiedziała w czwartek Anna Warchoł, rzecznik prasowy Zakładu. Wprost przeciwnie - wartość składek przesłanych do funduszy emerytalnych do końca października wzrosła w stosunku do analogicznego okresu roku ubiegłego. I to o całe 5,7%.

Publikacja: 02.11.2002 08:09

- W czerwcu na konferencji prasowej prezes ZUS Aleksandra Wiktorow obawiała się, że przejście na nowy, właściwy system informatyczny spowoduje spadek wartości przesyłanych składek - mówiła Anna Warchoł, rzecznik prasowy Zakładu. - Minęło pieć miesięcy i widać, że nic takiego się nie stało, składek przesłaliśmy więcej.

Jako dowód zaprezentowała dane - wynika z nich, że od stycznia do października 2001 r. fundusze emerytalne dostały 7,57 mld zł, a w tym samym okresie roku bieżącego - niewiele ponad 8 mld zł. - Oznacza to wzrost o 5,7% - powiedziała rzecznik. - Oceniamy, że system osiagnął 90-proc. skuteczność.

Mimo to w tym roku fundusze emerytalne nie dostaną założonych w tegorocznym budżecie 11,5 mld zł. Jak powiedziała A. Warchoł, kwota ta została mocno przeszacowana i faktycznie ZUS prześle 9,8 mld zł. Mimo tej różnicy nie będzie nowych długów - twierdzą przedstawiciele Zakładu.

Tymczasem, na pełną identyfikację starych zobowiązań trzeba będzie jeszcze poczekać. W tej chwili Sejm pracuje nad zmianami przepisów, dotyczącymi m.in. terminu poinformowania ubezpieczonych o stanie ich kont w ZUS-ie. Według proponowanych zmian, Zakład będzie musiał to zrobić do końca marca 2004 r. Urzędnicy Zakładu liczą, że do tego czasu nastąpi identyfikacja większości zaległych pieniędzy.

Nie do końca jednak jest jasne, skąd biorą się znaczne wahania wartości przesyłanych do funduszy emerytalnych pieniędzy. Przykładowo w sierpniu fundusze dostały 920 mln zł, we wrześniu - niespełna 680, a w październiku - rekordową jak do tej pory kwotę 1,066 mld zł.

Reklama
Reklama

Urzędnicy tłumaczą to dwojako - z jednej strony system, ze względu na terminy ustawowe, nie zawsze może przekazać całą kwotę za dany miesiąc bez opóźnień, więc zwykle spore sumy wysyłane są następnego miesiąca. Poza tym, do składek bieżących są doliczane zaległe pieniądze z minionych lat, które się udało zidentyfikować. Wartość tych kwot również waha się z miesiąca na miesiąc.

Na dodatek, właśnie tym opóźnieniom ZUS zawdzięcza ów 5,7--proc. przyrost wartości przesyłanej składki. Na początku stycznia tego roku fundusze emerytalne dostały 385 mln zł, które powinny otrzymać jeszcze w grudniu 2001 r. A po odjęciu tej kwoty od sumy przelanej w tym roku i dodaniu jej do składek z roku 2001 okazuje się, że w 2002 r. doszło do spadku wartości transferów. - Tak jest zawsze, do wyniku za 2001 r. również doszła spora kwota, której ZUS nie przesłał do końca grudnia 2000 r. - wyjaśnił Ireneusz Fąfara, wiceprezes Zakładu. - Dlatego liczymy to w stosunku rok do roku. Na dodatek, jeśli przyjrzeć się nie okresom, kiedy składki są wysyłane, ale tym, za jaki okres są należne, to widać, że tu nie ma takich wielkich skoków. System działa sprawnie.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama