- Niestety, powstałe wokół Komisji zamieszanie uniemożliwia komisarzom i załodze SEC normalną pracę. Sądzę, że pozostając, byłbym ciężarem dla Pana i dla Komisji. Dlatego uważam, że będzie to w najlepszym interesie wszystkich, jeśli teraz odejdę - napisał Pitt do prezydenta Busha.
Bezpośrednim powodem rezygnacji szefa SEC jest - jak twierdzi sam zainteresowany - zamieszanie wokół komisji nadzoru nad rachunkowością i jej szefa Williama Webstera. Podczas jego powoływania na to stanowisko Pitt nie poinformował pozostałych komisarzy o tym, że Webster był wcześniej w komisji audytującej U.S. Technologies - spółkę, której prezes defraudował zakładowe pieniądze. Jak uważa jednak wielu fachowców i ludzi zbliżonych do sprawy, nie był to jedyny powód ustąpienia prezesa SEC. Powszechnie krążą opinie, że po prostu nie radził on sobie z ciężką sytuacją amerykańskiego rynku kapitałowego po aferach Enronu, WorldComu itp. - Pitt był marnym substytutem swojego poprzednika Arthura Levitta, który nie pozwalał na księgowe gierki amerykańskich spółek. Był antytezą dobrego regulatora, który dolewał oliwy do ognia, zamiast tworzyć stabilne podstawy pod reformę - twierdzi Alan Thompson, konsultant finansowy w Stern Steward & Co.
Po rezygnacji szefa SEC, sytuacja W. Webstera staje się jeszcze cięższa. Jak dotychczas nie miał on zamiaru ustąpić ze stanowiska przewodniczącego komisji nadzoru nad rachunkowością. Teraz jednak powszechnie oczekuje się także jego odejścia.
Prezydent George Bush już zajął się poszukiwaniem następcy na stanowisko prezesa SEC. Wśród najpoważniejszych kandydatów wymienia się takie osobistości, jak: Franka Zarba - byłego prezesa NASDAQ Stock Market, Stanleya Sporkina - byłego sędziego federalnego, Jamesa Doty`ego - adwokata rodziny Bushów czy choćby Rudolfa Giulianiego - byłego burmistrza Nowego Jorku.
Rynek z zadowoleniem przyjął dymisję Pitta. Inwestorzy odzyskali wiarę w możliwość zwiększenia efektywności działań regulatora. Po podaniu informacji do publicznej wiadomości, we wtorek wieczorem czasu amerykańskiego, kontrakty futures na indeks Standard&Poor`s wzrosły o 10 pkt., na DJIA o 93 pkt., a na Nasdaq o 16 pkt.