Lufthansa kontynuowała w trzecim kwartale wysiłki, by poprawić swą sytuację po zeszłorocznym załamaniu koniunktury w transporcie lotniczym. Zabiegi te przyniosły efekty i w ciągu pierwszych dziewięciu miesięcy niemiecki przewoźnik powiększył zysk operacyjny o 172,4%, do 790 mln euro. Tym samym przewyższono założoną na cały rok kwotę 500 mln euro.
Zwiększył się również zysk netto, do 344 mln euro, z 65 mln euro w analogicznym okresie ubiegłego roku. Wpływy wzrosły o 2,7%, do 12,6 mld euro. Wyniki są znacznie lepsze od przewidywań analityków.
Tak wyraźną poprawę rezultatów finansowych zawdzięcza Lufthansa oszczędnościom. Ograniczono liczbę lotów oraz zrezygnowano z części świadczonych przez firmę usług. Koszty operacyjne zmniejszyły się o 0,8%, do 12,5 mld euro. Zdołano też zredukować prawie o połowę zadłużenie. W końcu października br. wynosiło ono 2,1 mld euro, wobec 3,78 mld euro rok wcześniej.
Pomimo poprawy wyników kierownictwo Lufthansy dostrzega znaczne zagrożenia, które mogą pojawić się w ostatnim kwartale bieżącego roku. Dyrektor generalny Jürgen Weber wskazał na takie negatywne zjawiska, jak stagnacja gospodarcza, brak stabilności politycznej oraz trudne warunki rynkowe. W tej sytuacji za niezbędne uznał ścisłe przestrzeganie dyscypliny finansowej i dalsze, uważne śledzenie koniunktury. Jednocześnie wyraził się krytycznie o rządowych planach podwyższenia podatków. Zdaniem szefa Lufthansy, dodatkowe obciążenia zwiększyłyby koszty firmy o ponad 130 mln euro, nie licząc ewentualnego wzrostu podatku od wartości dodanej.
Uwzględniając spodziewane zagrożenia, niemiecki przewoźnik spodziewa się w całym bieżącym roku zysku operacyjnego w granicach 700-750 mln euro. W szacunkach tych nie wzięto pod uwagę niespodziewanych efektów prowadzonych obecnie negocjacji płacowych. Zysk netto miałby wynieść 600-650 mln euro.