6 listopada Apexim opublikował skonsolidowany raport za I półrocze 2002 r. Zamiast przesłać go emitentem, spółka dostarczyła go na dyskietce do giełdy i KPWiG. Firma przyznała, że raport nie zawiera oceny biegłego rewidenta. Audytorem Apeximu jest BDO Polska. Zawarta z nim umowa obejmuje badanie sprawozdań półrocznych i rocznych za 2002 i 2003 r., zarówno jednostkowych, jak i skonsolidowanych. - Nie przekazaliśmy emitentowi raportu z badania półrocznego sprawozdania skonsolidowanego - przyznaje Andre Helin, prezes BDO Polska.
Publikowane wcześniej jednostkowe dane półroczne zostały poddane ocenie. Audytor stwierdził w nich, że mimo zagrożenia kontynuacji działalności, spółka nie dokonała zmiany stosowanych zasad rachunkowości i nie utworzyła szeregu rezerw. Ujawnił też, że zarząd nie jest w stanie zagwarantować, że sprawozdanie obejmuje wszystkie okoliczności mogące mieć wpływ na wyniki firmy. W efekcie rewident nie mógł uznać sprawozdania za "zapewniające prawidłowe i rzetelne przedstawienie wyniku działalności gospodarczej oraz sytuacji finansowej".
Apexim nie jest w stanie regulować bieżących zobowiązań, w tym pokrywać kosztów utrzymania - wszystkie aktywa spółki zostały zajęte przez wierzycieli. I to zapewne wyjaśnia brak kolejnego raportu audytora. BDO najprawdopodobniej nie otrzymało płatności za wcześniej świadczone usługi. Apexim ostrzegł, że, ze względu na dramatyczną sytuację finansową, kontakt z nim może być utrudniony (spółka m.in. nie odpowiada na maile). Udało nam się wprawdzie dodzwonić do firmy, ale jej przedstawiciele nie chcieli rozmawiać o problemach z audytem. Nie udało nam się skontaktować z prezesem i jednocześnie największym akcjonariuszem spółki - Andrzejem Rybkowskim.
Uwagi audytora do półrocznego raportu jednostkowego być może zostały, przynajmniej częściowo, uwzględnione w sprawozdaniu za III kwartał. To tłumaczyłoby, dlaczego Apexim w minionym kwartale zanotował 66 mln zł straty netto (niewiele mniejsza była strata operacyjna), przy przychodach w wysokości 20,5 mln zł. Narastająco ma już 76 mln zł straty. Od stycznia firma czeka na rozpatrzenie wniosku o układ, we wrześniu złożyła wniosek o upadłość. Jej sytuację pogorszyła decyzja sądu, który uchylił wyrok sądu polubownego, nakazujący LG Petro Bank zapłatę 25,6 mln zł odszkodowania giełdowej firmie. Czy i jak w tej sytuacji spółka będzie dochodzić roszczeń odszkodowawczych od banku, nie wiadomo.
Mimo dramatycznej sytuacji Apeximu i wątpliwości co do rzetelności jego sprawozdań finansowych, inwestorzy wciąż aktywnie handlują akcjami. Wczoraj wolumen sięgnął aż 479 tysięcy papierów. Kurs wzrósł o 31,2%, do 21 groszy.