Do tej pory zagraniczni inwestorzy mogli kupować w Chinach tylko akcje spółek, zwanych segmentem B, czyli denominowanych w walutach zagranicznych. Od grudnia możliwe będzie inwestowanie także w segment A, obejmujący firmy, których papierami obraca się w chińskich juanach.

Według nowo ustalonych przepisów, władze giełdy w Szanghaju wyznaczą grupę uprzywilejowanych zagranicznych inwestorów instytucjonalnych, z aktywami powyżej 10 mld USD, którzy zostaną dopuszczeni do tego rynku o kapitalizacji przekraczającej obecnie 340 mld USD. Tamtejsza komisja papierów wartościowych nie podała jednocześnie do wiadomości, ile będzie wynosił limit zagranicznych inwestycji. Dodatkowym warunkiem jest minimalny zasięg czasowy dokonywanych zakupów - 3 lata.

Choć decyzja, która zapadła w Chinach, została pozytywnie przyjęta przez międzynarodowych graczy, to wciąż nie brak wątpliwości. Inwestorzy zwracają uwagę przede wszystkim na bardzo niepokojące problemy dotyczące nieprzestrzegania dobrych praktyk korporacyjnych w chińskich spółkach (tzw. corporate governance) i wciąż szwankujące przepisy prawne.