W pierwszych sześciu miesiącach roku finansowego, zakończonych 30 września, tokijska firma uzyskała zysk netto w wysokości 4,2 mld jenów (35 mln USD) w porównaniu z 89,2 mld jenów w takim samym okresie przed rokiem. Sprzedaż wzrosła w pierwszym półroczu o 1,9%, do 2,38 bln jenów.
Przed niemal trzema laty DoCoMo zaczęła realizować strategię przejmowania mniejszościowych udziałów w spółkach telefonicznych na całym świecie. W ten sposób chciała zapewnić sobie wykorzystanie przez nie japońskiej technologii dla telefonii komórkowej trzeciej generacji. Od tego czasu firma odpisała już ok. 80% tych inwestycji, rynek krajowy nie rozwija się tak szybko, jak zakładano, a zagraniczni partnerzy zwlekają z wprowadzeniem UMTS.
Prezes spółki Keiji Tachikawa nie wykazał skruchy z powodu strat za granicą i zapowiedział, że DoCoMo nadal będzie rozwijała działalność poza Japonią, by zapewnić szersze zastosowanie jej technologii. - Mamy już powiązania z partnerami w Europie i Stanach Zjednoczonych, a teraz skoncentrujemy się na Azji - powiedział Tachikawa na konferencji prasowej w Tokio.
Kierownictwo firmy wzięło jednak na siebie odpowiedzialność za zagraniczne straty i postanowiono, że do końca bieżącego roku finansowego, a więc do kwietnia 2003 r., nie otrzyma żadnych dodatków.
Raport finansowy DoCoMo za pierwsze półrocze po raz pierwszy został sporządzony według amerykańskich standardów rachunkowości i w związku z tą zmianą analitycy nie sporządzili żadnych prognoz na ten okres.