Od 25 lipca główny warszawski indeks porusza się w średnioterminowym trendzie bocznym, między 1040 a 1162 pkt. Czterotygodniowy wzrost, w czasie którego WIG20 osiągnął nawet 1190 pkt., był próbą zmiany tej tendencji. Niestety, kupujący nie mieli dość pieniędzy, żeby utrzymać indeks na tak wysokim poziomie. Sześć dni po tym, jak wykres wskaźnika wybił się ponad sierpniowy szczyt, który wyznacza górne ograniczenie konsolidacji, ponownie spadł poniżej jego poziomu. Taką sytuację określa się mianem naruszenia oporu i najczęściej zapowiada ona zakończenie trendu wzrostowego.
Linie trendu na potwierdzenie
Wniosek taki znajduje potwierdzenie w analizie linii trendu. Na początku tygodnia wykres spadł poniżej linii wsparcia czterotygodniowej zwyżki. Podobna sytuacja miała miejsce na początku września, kilka dni po ukształtowaniu szczytu na 1162 pkt. Indeks spadł wtedy do miejsca, skąd zaczynał zwyżkę.
Także krótkoterminowe wskaźniki techniczne sugerują, że mamy tutaj do czynienia z istotnym odwróceniem trendu. Negatywne dywergencje powstały na wykresach RSI i Ultimate. Także nieco wolniej reagujący na zmiany na rynku MACD, znalazł się już poniżej wykresu swojej średniej.
Wypada przynajmniej w jednym zdaniu odwołać się w tym miejscu do wykresów indeksów zagranicznych. Na nich również ostatnie fale wzrostowe zatrzymały się na poziomie sierpniowych szczytów.