Reklama

Wzrosty się zakończyły

Po czterech tygodniach wzrostów kupujący stracili kontrolę nad trendem. WIG20 spadł poniżej ważnego wsparcia na 1162 punktów i znajduje się na drodze do 1040 punktów.

Publikacja: 09.11.2002 08:10

Od 25 lipca główny warszawski indeks porusza się w średnioterminowym trendzie bocznym, między 1040 a 1162 pkt. Czterotygodniowy wzrost, w czasie którego WIG20 osiągnął nawet 1190 pkt., był próbą zmiany tej tendencji. Niestety, kupujący nie mieli dość pieniędzy, żeby utrzymać indeks na tak wysokim poziomie. Sześć dni po tym, jak wykres wskaźnika wybił się ponad sierpniowy szczyt, który wyznacza górne ograniczenie konsolidacji, ponownie spadł poniżej jego poziomu. Taką sytuację określa się mianem naruszenia oporu i najczęściej zapowiada ona zakończenie trendu wzrostowego.

Linie trendu na potwierdzenie

Wniosek taki znajduje potwierdzenie w analizie linii trendu. Na początku tygodnia wykres spadł poniżej linii wsparcia czterotygodniowej zwyżki. Podobna sytuacja miała miejsce na początku września, kilka dni po ukształtowaniu szczytu na 1162 pkt. Indeks spadł wtedy do miejsca, skąd zaczynał zwyżkę.

Także krótkoterminowe wskaźniki techniczne sugerują, że mamy tutaj do czynienia z istotnym odwróceniem trendu. Negatywne dywergencje powstały na wykresach RSI i Ultimate. Także nieco wolniej reagujący na zmiany na rynku MACD, znalazł się już poniżej wykresu swojej średniej.

Wypada przynajmniej w jednym zdaniu odwołać się w tym miejscu do wykresów indeksów zagranicznych. Na nich również ostatnie fale wzrostowe zatrzymały się na poziomie sierpniowych szczytów.

Reklama
Reklama

Teraz 1040 pkt.

Naturalną konsekwencją załamania się wybicia ze średnioterminowej konsolidacji jest powrót wykresu do jej dolnego ograniczenia. WIG20 ponownie na poziomie 1040 pkt.? Trudno znaleźć alternatywę dla takiego rozwiązania. W trendzie bocznym wykres porusza się z reguły "od bandy do bandy". To znaczy, że kiedy już w ramach konsolidacji zmieni się trend, trwa on, dopóki nie zostanie osiągnięte znajdujące się po jej drugiej stronie ograniczenie. Jedynym poziomem przed 1040 pkt., z którym można wiązać jakieś nadzieje, jest 1110 pkt. Tutaj ukształtował się szczyt w połowie września, przy czym wolumen, który mu towarzyszył, wskazuje, że bariera ta nie ma większego znaczenia.

Można nawet przypuszczać, iż wartość WIG20 znajdzie się poniżej 1040 pkt. Zwyżka indeksu w zeszłym tygodniu do 1190 punktów (30 punktów ponad górne ograniczenie trendu bocznego) sprawia, że trend boczny zmienił charakter z płaskiego na rozszerzony. Możliwe jest chwilowe wybicie poniżej 1040 pkt., które nie będzie skutkowało dalszym spadkiem wartości indeksu.

Najbliższe sesje mogą upłynąć pod znakiem ruchu powrotnego do 1190 punktów, choć w konsolidacji zmiany trendów krótkoterminowych mogą być gwałtowne.

MIDWIG utrzymuje trend

Trend wzrostowy nie załamał się jeszcze na wykresie indeksu średnich spółek. Od kilku dni indeks testuje wsparcie w okolicach 900 punktów. Wykres MIDWIG utrzymuje się ponad wzrostową linią trendu, obejmującą ostatnie cztery tygodnie notowań. Niekorzystne sygnały płynące z analizy WIG20 nie znajdują potwierdzenia. Najbliższe wsparcie na wykresie indeksu średnich spółek znajduje się na poziomie 850 punktów.

Reklama
Reklama

Czy banki zakończyły wzrost?

Odpowiedź na to pytanie jest kluczowa, w kontekście dalszej koniunktury na GPW. Dwie interesujące zależności, widoczne na wykresie indeksu WIG-Banki, wskazują, że będziemy mieli dłuższą przerwę we wzrostach. Po pierwsze wzrost między 9 a 29 października miał niemal dokładnie tę samą długość co wcześniejsza zwyżka, trwająca od 12 do 27 sierpnia. Obydwie fale przedzielone były płaską korektą. Z punktu widzenia teorii Elliotta, można by mówić o klasycznym zygzaku. Po drugie, cała wzrostowa struktura zabrała 62% poprzedzającego ją spadku. To maksymalna dopuszczalna głębokość korekty. Później jest już odwrócenie trendu - gdyby granica ta została przekroczona, indeks mógłby osiągnąć ukształtowany na początku czerwca szczyt na 26,7 tys. punktów. Na wykresie indeksu WIG-Banki wykreślić można kanał wzrostowy, obejmujący ostatnie trzy miesiące notowań. Ukształtowany na poziomie 24 tys. punktów szczyt wypadł dokładnie na górnej granicy tej formacji. Naturalną konsekwencją jest zatem spadek w kierunku dolnego ramienia, znajdującego się na 22 tys. punktów. Po drodze do tej wartości jest jeszcze bardzo istotne wsparcie, wyznaczane przez szczyt z 27 sierpnia na 22,5 tys. punktów. Już spadek poniżej tej wartości będzie poważnym ostrzeżeniem przed załamaniem się trendu wzrostowego w sektorze bankowym. Dopiero jednak po zniżce indeksu poniżej wspomnianych 22 tys. będzie można z całą odpowiedzialnością stwierdzić, że korzystna dla posiadaczy akcji banków tendencja zakończyła się.

W takim wypadku zniesiona powinna być cała sierpniowo-październikowa zwyżka. Wartość indeksu WIG-Banki spadnie przynajmniej do dołka z 12 sierpnia, ukształtowanego na 19,9 tys. pkt.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama