We wtorek WIG20 wzrósł o 0,35%, przy obrotach wynoszących 143 mln zł. Spośród spółek pozytywnie wyróżniała się TP SA, zaś negatywnie Softbank, który osiągnął nowe historyczne minimum.
Przebieg korekty październikowych wzrostów stanowi raczej negatywny sygnał dla dalszego rozwoju koniunktury. W przypadku indeksu WIG20 formacja objęcia bessy na wykresie tygodniowym oraz powrót poniżej wsparcia na poziomie 1170 pkt. zapowiadają kontynuację spadków. Indeks nie zdołał trwale wybić się z trendu bocznego, co zwiększa prawdopodobieństwo powrotu do jego dolnego ograniczenia (1040 pkt.).
Mimo to sytuacja techniczna spółek, które decydują o notowaniach indeksów, nie wydaje się jednoznaczna. Najmniej korzystnie przedstawiają się perspektywy spółek IT, w tym zwłaszcza ComputerLandu. Kurs Pekao znalazł się przy dolnym ograniczeniu kanału wzrostowego. Ewentualne wybicie z niego w dół mogłoby dać impuls do przeceny również innych banków, co widać wyraźnie na wykresie indeksu WIG-Banki.
Z drugiej strony, optymistycznie przedstawiają się notowania TP SA i PKN ORLEN. Spółki te pozostają w trendach wzrostowych, co stanowi najprawdopodobniej odzwierciedlenie oczekiwanych dobrych kwartalnych wyników finansowych. O ile któraś z tych spółek trwale poprawi prezentowane wyniki finansowe, będzie mogła dołączyć do grona spółek o średniej kapitalizacji, osiągających korzystne wyniki finansowe i notowanych z premią w stosunku do wartości fundamentalnej. Wydaje się, że największe szanse ma na to TP SA, pod warunkiem uzyskania znaczących korzyści z tytułu prowadzonej restrukturyzacji.
Dla zachowania naszego rynku w najbliższych tygodniach istotny będzie również rozwój koniunktury na rynkach zagranicznych. Trwająca od miesiąca zwyżka głównych indeksów została ostatnio powstrzymana, a notowania indeksów, takich jak S&P 500 czy DAX powróciły do stref konsolidacji. Warto pamiętać, że poprzednia dłuższa korekta w bessie trwała od października 2001 r. do marca br., a więc około 6 miesięcy. Tymczasem obecne wzrosty rozpoczęły się zaledwie miesiąc temu. Definitywny powrót spadków w najbliższych tygodniach trudno zatem uznać za przesądzony.