Zbiory bawełny w Stanach Zjednoczonych będą w tym roku o 1,4% mniejsze niż
prognozowano jeszcze przed miesiącem. Przyczyną są zniszczenia spowodowane przez ulewne deszcze na plantacjach w niektórych południowych stanach, zwłaszcza Alabamie i Georgii.
Departament Rolnictwa przewiduje, że zbiory wyniosą 17,82 mln beli, podczas gdy poprzednia prognoza szacowała je na 18,07 mln beli. Jedna bela waży ok. 225 kg. Mimo to na zakończenie obecnego sezonu, a więc 31 lipca przyszłego roku, nadwyżka bawełny w USA nie zmieni się i będzie wynosiła 6,8 mln beli. Przyczyną jest spadek zarówno krajowego, jak i światowego popytu. Popyt na rynku wewnętrznym zmniejszy się do 7,7 mln beli, a więc o 0,2 mln, a eksport USA spadnie w tym roku do 10,8 mln beli, a więc także o 0,2 mln. Bawełna jest obecnie o 48% droższa niż przed rokiem i jej funt z dostawą w grudniu kosztował wczoraj na nowojorskiej giełdzie tego surowca 48,42 centy.
Największy na świecie producent bawełny, Chiny, będą miały w tym roku lepsze zbiory niż ostatnio prognozowano i wyniosą one 21,5 mln beli. Przewidywana produkcja na świecie zmniejszy się jednak do 88,14 mln, z 88,5 mln zakładanych w poprzedniej prognozie. Mniejsze będą bowiem zbiory nie tylko w USA, ale również w Grecji, Uzbekistanie, Turkmenistanie, Brazylii i na Wybrzeżu Kości Słoniowej. Zapasy niesprzedanej bawełny wzrosną na całym świecie do 40 mln beli w lipcu przyszłego roku.
Złoto zdrożało wczoraj o 1,05 USD i na popołudniowym fixingu w Londynie uncja kosztowała 321,75 USD. Zwyżkę ceny spowodowało odrzucenie przez iracki parlament rezolucji ONZ i słaby ostatnio kurs dolara wobec innych walut, co zachęca do kupowania złota inwestorów spoza USA. Cena miedzi wzrosła wczoraj o dolara i za tonę tego metalu płacono w Londynie 1586 USD.