Wyższy od oczekiwań wzrost PKB Japonii był spowodowany, jak twierdzą analitycy, dobrą pogodą latem tego roku oraz pozytywnymi efektami mistrzostw świata w piłce nożnej. To spowodowało znaczny wzrost popytu ze strony konsumentów, m.in. na urządzenia klimatyzacyjne, napoje chłodzące, a także letnie ubrania i jedzenie. Wydatki konsumentów, które są odpowiedzialne za aż 55% wytwarzanego w Japonii popytu, wzrosły dzięki temu o 0,8%. Sam popyt był natomiast największy od 18 miesięcy.
Choć premier Junichiro Koizumi ocenił wyniki jako "dosyć dobre", powszechnie panuje opinia, że mają one tylko charakter jednorazowy, wobec wciąż pogarszających się danych na temat eksportu oraz spadku wydatków ze strony przedsiębiorstw.
- Ożywienie jest wolniejsze, a eksport, w wyniku słabości amerykańskiej gospodarki, jest wciąż zagrożony - twierdzi Heizo Takenada, minister gospodarki i polityki pieniężnej. Tempo wzrostu eksportu obniżyło się w III kwartale br. do 0,5%, z 5,6% w ubiegłych trzech miesiącach. Wydatki przedsiębiorstw spadły natomiast o 0,9%. Tak słabe dane są także spowodowane, poza mniejszym zapotrzebowaniem w USA na japońskie towary, wciąż umacniającą się walutą. To dodatkowo zmniejszyło dochody eksportowe firm, takich jak Hitachi, Murata Manufacturing czy Advantest, które znaczną część swoich produktów wywożą za granicę. Mniejsze dochody skutkują natomiast zaniechaniem rozpoczętych lub brakiem nowych inwestycji, napędzających popyt w gospodarce.
Jak podkreślają analitycy, także w sferze wydatków konsumenckich widoczne jest znaczne osłabienie pozytywnego trendu, który w znacznej mierze zdeterminował wzrost PKB w minionym kwartale. Przedsiębiorstwa bowiem, nie radząc sobie z recesją, zwalniają pracowników i obniżają płace, pozbawiając gospodarstwa domowe możliwości kreowania popytu.