Sugestie, że rozszerzenie Unii może opóźnić się o kilka miesięcy, głównie z powodu czasu potrzebnego na przeprowadzenie procedury ratyfikacji, pojawiły się w Brukseli we wtorek, m.in. padła data 1 czerwca 2004 roku zamiast 1 stycznia. Zdaniem przedstawicieli UE przesunięcie rozszerzenia mogłoby mieć także korzystne dla kandydatów skutki, np. rozwiązać problemy budżetowe, na jakie narazi Polskę i innych nowych członków Unii obowiązek wpłacania od początku pełnej składki członkowskiej. Gdyby Polska przystąpiła do UE na przykład 1 czerwca, jej składka oszacowana przez Unię na 2,4 mld euro zmniejszyłaby się prawie o miliard euro. Premier Leszek Miller po spotkaniu z komisarzem UE ds. rozszerzenia Guenterem Verheugenem powiedział, że Polska nie może zaakceptować opóźnienia rozszerzenia, zwłaszcza jeśli miałoby to przynieść zmniejszenie transferów z UE do Polski. (PAP)