- Banki chcą wiedzieć, jakie są ceny nieruchomości w różnych regionach kraju.

Utworzenie rejestru przyspieszy decyzje kredytowe oraz obniży koszty towarzyszących im analiz - powiedział Krzysztof Pietraszkiewicz.

Jest to także ważne dla banków ze względu na regulacje ostrożnościowe. - NBP nałożył na banki obowiązek ewidencji nieruchomości, aby można było na tej podstawie weryfikować wartość zabezpieczeń kredytów. Dokładna informacja na ten temat spowoduje, że polityka tworzenia rezerw, w przypadku spadku cen nieruchomości, będzie oparta na miarodajnych podstawach - powiedział Sven-Torsten Kain, członek zarządu Rheinhyp--BRE. Dzięki temu może się okazać, że banki nie będą musiały tworzyć rezerw ponad miarę w przypadku części kredytów. - Sytuacja na rynku nieruchomości zmienia się dynamicznie. Ceny są różne w zależności od regionu kraju, a także w obrębie jednego miasta. Dlatego system ewidencji pozwoli nam urealnić wartość nieruchomości - dodał.

Według S. Kaina, wewnętrzny system ewidencji nieruchomości działa w Rheinhyp-BRE już od roku. Na bazie doświadczeń tej spółki ma powstać wspólna baza danych. Przedstawiciel Rheinhyp--BRE dodał, że banki są zainteresowane jej stworzeniem, ponieważ nie mogą się doczekać na ogólnopolski rejestr nieruchomości tzw. kataster, który ma powstać w jednostkach samorządu terytorialnego.

Bankowy system ewidencji działałby na zasadzie Biura Informacji Kredytowej, z tą różnicą, że dotyczyłby oczywiście nieruchomości. Nowy podmiot będzie tworzony przy współpracy z Urzędem Geodezji i Kartografii i stowarzyszeniami rzeczoznawców.