Reklama

Firmy liczą na offset

Polskie przedsiębiorstwa, które znalazły się na listach firm biorących udział w przetargu na myśliwce dla polskiego wojska, liczą, że zaproponowane im umowy offsetowe poprawią ich sytuację finansową. Jednak już dziś, choć przetargu jeszcze nie rozstrzygnięto, są pierwsi przegrani.

Publikacja: 16.11.2002 08:26

Zdaniem ekonomistów, offset zaproponowany przez startujących w przetargu na samolot wielozadaniowy nie będzie miał dużego znaczenia dla całej gospodarki. Jednak może mieć ogromny wpływ na sytuację przedsiębiorstw, do których trafi.

Na listach uczestników przetargu - Lockheed Martin, Gripena i Dassault Aviation - znalazło się kilkadziesiąt polskich przedsiębiorstw, które mogą liczyć na umowy offsetowe. Dla wielu z nich kontrakt może zadecydować o przetrwaniu firmy. Tak jest np. w przypadku warszawskiej fabryki samochodów Daewoo-FSO. W ramach umów offsetowych MG Rover jest zainteresowany inwestycją w New Small Company, która ma przejąć część majątku i produkcję samochodów po Daewoo-FSO. Umowy offsetowe będą też miały duże znaczenie dla przedsiębiorstw branży zbrojeniowej. Na listach oferentów w przetargu znalazły się między innymi zakłady Bumar czy Mesko, dla których kontrakt offsetowy to światełko w tunelu.

Dla większości firm cywilnych offset daje szansę na szybki rozwój, pozyskanie nowych rynków zbytu i zwiększenie konkurencyjności poprzez transfer nowych technologii. W takiej sytuacji jest np. Stocznia Remontowa Gryfia w Szczecinie. Szwedzi chcą tam rozpocząć produkcję nowoczesnych i ekologicznych statków. - W tej chwili prowadzimy intensywne rozmowy na temat uruchomienia produkcji takich jednostek. Kontrakt w ramach offsetu na pewno nam by w tym bardzo pomógł - powiedział nam Paweł Prus z Gryfii.

Na transfer technologii liczy Rafineria Gdańska, której Amerykanie oferują pomoc w budowie kompleksu zgazowania pozostałości po przerobie ropy naftowej, wartego ok. 540 mln USD. - Podpisano już w tej sprawie list intencyjny między RG a Lockheed Martin. Szczegółów jednak nie mogę zdradzić, gdyż list ma charakter poufny - mówi Marcin Zachowicz, rzecznik prasowy Rafinerii.

Natomiast firma Dionar z Dzierżoniowa liczy na to, że samoloty dla polskiego wojska dostarczać będzie francuski Dassault Aviation. Francuzi chcą bowiem podjąć współpracę z dzierżoniowską firmą w zakresie precyzyjnej obróbki części do samolotów. Firma dysponuje obecnie technologiami na najwyższym światowym poziomie. Ale kontrakt z Dassault daje jej nowy rynek zbytu, możliwość wypromowania się na rynkach zachodniej Europy oraz prestiż. - Jeżeli kontrakt rzeczywiście dojdzie do skutku, na pewno będziemy musieli zwiększyć zatrudnienie - powiedział nam Marek Szelążek, wiceprezes Dionar.

Reklama
Reklama

Chociaż "przetarg stulecia" nie został jeszcze rozstrzygnięty, już są pierwsi przegrani. Mowa o tych przedsiębiorstwach, które liczyły na kontrakty offsetowe, a z różnych powodów nie znalazły się na liście żadnego producenta samolotów. Jednym z nich są Kęty Sp. z o. o. W przeciwieństwie do sąsiada zza miedzy, czyli Kęty S.A., nie dostały do tej pory żadnej propozycji offsetowej. - Gdy Ministerstwo Gospodarki przygotowywało tzw. mapę offsetową, na której znalazły się preferowane branże i firmy, którym oferenci mogli składać propozycje offsetowe, my wysłaliśmy wizytówkę naszej firmy. Niestety, na tym się skończyło - mówi Kazimierz Iskierka, prezes Kęty Sp. z o. o. - Szukaliśmy pomocy w transferze know how, zdobyciu certyfikatów oraz nowych rynków zbytu na Zachodzie - dodał.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama