Minister rolnictwa Jarosław Kalinowski stwierdził, że Polska jest w stanie zaakceptować 65% dopłat bezpośrednich dla rolnictwa, jakie otrzymują obecnie rolnicy z państw członkowskich. Władze UE widzą pole do negocjacji, ale konkretów jeszcze nie znamy.

- Polska jest w stanie zgodzić się na 65% dopłat bezpośrednich dla rolników - poinformował wicepremier i minister rolnictwa Jarosław Kalinowski. - Wtedy, zgodnie z naszym stanowiskiem negocjacyjnym, reszta mogłaby zostać uzupełniona z naszego budżetu, np. z wpływami z VAT-u. Pozwoliłoby to od pierwszego dnia członkostwa zagwarantować konkurencyjność polskiego rolnictwa - powiedział Kalinowski po spotkaniu z Guenterem Verheugenem, komisarzem UE ds. rozszerzenia.

Tymczasem G. Verheugen powiedział, że rozumie, iż warunki oferowane przez Unię dla polskich rolników muszą być lepsze niż proponowane obecnie. - Oczywiście dołożymy starań, aby zaoferować Polsce lepsze warunki - powiedział komisarz.

Odmówił jednak ujawnienia, o ile lepsze mogą być te propozycje. - Nie możemy tu publicznie negocjować. Stanowisko, które minister Kalinowski przedstawił dziś bardzo jasno, musimy jeszcze przedyskutować z ekspertami i prezydencją duńską - zastrzegł G. Verheugen.