Reklama

Myśli geostrategiczne

Publikacja: 16.11.2002 09:07

Ostatnio, podczas lektury różnych raportów na temat średniookresowej (2004- -2006 r.) pro-gnozy rozwoju kraju, zaczęły mnie nachodzić myśli geostrategiczne. Jako ekonomiści sami przyzwyczajamy się do suchej analizy krótkiego okresu, często myślimy statycznie. A tu nagle mnożą się w głowie przesłanki do refleksji wybiegającej poza znane dezyderaty "ożywienia" i jak szybko mogłoby ono nastąpić. W nerwowym oczekiwaniu na "powrót na ścieżkę szybkiego wzrostu" gubimy gdzieś głębsze tło, o co tak naprawdę chodzi.

Oczywiście, szybki wzrost PKB jest niezbędnym czynnikiem zmniejszania bezrobocia, wzrostu dochodów realnych czy niwelowania różnic w zamożności społeczeństwa. Ale na ile "szybki" wzrost jest wystarczająco szybki? Czy coś tracimy, plasując się na średnich miejscach w ekonomicznej tabeli ligowej Unii?

To ważne pytania. Polska jest nadal jednym z biedniejszych krajów kandydujących do Unii Europejskiej, pomimo najwyższego kumulowanego przyrostu PKB w ostatnich dziesięciu latach. Szybki wzrost dochodów realnych Polaków leży z oczywistych względów w interesie każdego podatnika UE. Ale nie tylko Europa zainteresowana jest sukcesem gospodarczym nad Wisłą. Jako kraj o sporej wadze gospodarczej i adekwatnej do tego roli politycznej Polska ma szanse odgrywać znaczącą rolę regionalną - trochę jak Afryka Południowa na czarnym kontynencie.

Nasz sukces leży na sercu kilku stolicom. W Brukseli chodzi o pieniądze (fundusze strukturalne), ale nie tylko. Tam liczą też na nasz silny głos w tworzeniu reformy instytucji Unii. W Kijowie Polska jest postrzegana przez tamtejsze siły prozachodnie jako partner w zbliżeniu Ukrainy do UE i NATO. Nasze przyjazne stosunki "atlantyckie" opierają się m.in. na roli Polski w NATO. Podobnie jak Wielka Brytania, dla Waszyngtonu Polska jawi się jako sojusznik "strategiczny" w wielu wymiarach.

Geopolitycznie mogą więc przypaść Polsce znaczne benefity, które nazwałbym "wartością zewnętrzną", czyli czymś takim jak goodwill, ale w skali makro. Polska jest więcej warta niż jej "wartość księgowa" (rozmiar rynku, ilość i jakość kapitału/pracy, jakość infrastruktury itp.), jeśli jej pozycja negocjacyjna i polityczna w Brukseli jest znaczna, jeśli jej głos liczy się w Waszyngtonie, na forum ONZ lub jako partnera negocjacyjnego w konfliktach międzynarodowych. Może ktoś zapytać: po co nam te zewnętrzne korzyści, skoro nie aspirujemy do roli supermocarstwa, a w ogóle to dobrze nam tak jak jest, cicho i ciepło jak u Pana Boga za piecem? Nie ma o co walczyć.

Reklama
Reklama

Wydaje mi się, że jest o co walczyć. Po pierwsze, dobrze jest być szanowanym i traktowanym jako szczególny przyjaciel. Nie muszę o tym przypominać tym, którzy pamiętają wrzesień 1939 r. Po drugie, uznanie międzynarodowe idzie w parze z kontaktami handlowymi, przepływem kapitału i miejscem na gospodarczej mapie świata. Bogatsi i bardziej wpływowi rozdają karty, tak zawsze było i tak będzie. Tutaj ktoś może powiedzieć: "no dobrze, ale my już tę uprzywilejowaną pozycję mamy w zasięgu ręki", więc o co chodzi?

Chodzi o to, aby jej nie utracić.

Na pewno Polska zaprzepaści ów goodwill, jeśli nie zmniejszy dystansu gospodarczego do reszty Europy. Szybki wzrost ekonomiczny jest więc warunkiem sine qua non powodzenia tej strategii. Polska również osłabi znacznie swoje wpływy w Brukseli, Kijowie czy Waszyngtonie, jeśli będzie niestabilna politycznie - lub co gorsza - jej polityka zagraniczna odwróci się od wyzwań współczesnego świata.

Wielu stawia na Polskę silną gospodarczo i wyważoną politycznie. Polska może wiele zyskać na przyjęciu tego wyzwania. Jeśli politycy wszystkich orientacji w Sejmie zrozumieją przynajmniej tyle, to będą powody do optymizmu.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama