Piątkowe sesje na rynkach nowojorskich zaczęły się od spadku indeksów giełdowych. Przyczyniła się niego negatywna ocena przez Merrill Lynch sytuacji przedsiębiorstw informatycznych. W efekcie najbardziej staniały akcje czołowego producenta układów scalonych Intel. Inwestorzy pozbywali się także walorów General Electric, którego rating obniżył J.P. Morgan Securities. Ujemnie na atmosferę wpłynęły też dane statystyczne, które wykazały spadek przez trzeci miesiąc z rzędu produkcji przemysłowej w USA. Później zdołano odwrócić zniżkę notowań dzięki kolejnym danym makroekonomicznym. Inwestorzy przyjęli z zadowoleniem wyraźną poprawę nastrojów amerykańskich konsumentów oraz wzrost zapasów zgromadzonych przed przedsiębiorstwa w oczekiwaniu na zwiększony popyt. Jednocześnie szybsza niż przewidywano zwyżka cen hurtowych oddaliła niebezpieczeństwo deflacji. Na rynki nowojorskie powrócił jednak spadek notowań, gdyż wątpiono, by ewentualna poprawa koniunktury znalazła szybko odbicie w wynikach przedsiębiorstw. Do godz. 18.00 naszego czasu Dow Jones stracił 0,77%, a Nasdaq obniżył się o 1,56%.
Niepomyślne wieści z Nowego Jorku przyhamowały wzrost indeksów w Londynie oraz Paryżu. FT-SE 100 zakończył dzień na poziomie wyższym o 0,95%, a CAC-40 o 0,44%. Frankfurcki DAX spadł do godz. 18.00 o 0,93%. Uwagę zwracała wyprzedaż akcji przedsiębiorstwa użyteczności publicznej E.ON, którego niedawne przejęcia uznano za zbyt kosztowne. Czwartkowe straty odrabiały walory banku HSBC, a szczególnym powodzeniem cieszyły się papiery ABB oraz producenta biżuterii Bulgari.
Na głównych parkietach azjatyckich nastąpił spory wzrost notowań. W Tokio Nikkei 225 zyskał 2,41%, a w Hongkongu Hang Seng podniósł się o 1,13%.
W naszym regionie duży popyt na akcje Cesky Telecom przyczynił się do wzrostu praskiego indeksu PX-50, który zyskał 0,65%. Moskiewski RTS podniósł się o 0,41%. Natomiast w Budapeszcie BUX stracił 0,78% przy wyprzedaży walorów Matavu. Tymczasem wyraźny wzrost notowań firmy farmaceutycznej Gedeon Richter zmniejszył realizację zysków.