Od miesiąca grudniowe kontrakty na WIG20 konsolidują się w strefie 1130-1200 pkt., kreśląc na wykresie niewielką formację głowy z ramionami. Do pełnego ukształtowania tego korzystnego dla krótkich pozycji układu, potrzebne jest jeszcze przebicie, znajdującej się w okolicy 1128 pkt., linii szyi. Jeżeli niedźwiedzie zdołają przedostać się przez to wsparcie, to otworzą sobie drogę do 1050 pkt. Dość prawdopodobne będzie pogłębienie zniżki nawet do 1020 pkt., gdyż dopiero tutaj znajduje się ważniejsze wsparcie wyznaczane przez dolną linię czteromiesięcznego trendu bocznego. Taki scenariusz zaczynają potwierdzać wskaźniki trendu. ADX, wchodzący w skład systemu kierunkowego, wyraźnie zmienił kierunek na spadkowy, przemawiając za kontynuacją horyzontu. Także ostatnie sygnały sprzedaży na dziennym oraz tygodniowym MACD-histogramie będą do czasu osiągnięcia wsparcia na 1020 pkt. sprzyjać podaży.

Bykom uda się zmniejszyć zagrożenie realizacją takiego scenariusza, dopiero gdy pokonają strefę 1162-1165 pkt. Tutaj opór wyznaczają maksima cenowe z dwóch ostatnich sesji ubiegłego tygodnia oraz połowa wysokiej czarnej świecy z 6 listopada. W każdym z tych trzech wypadków znaczenie tej strefy jako podażowej potwierdził wysoki wolumen. Przebicie się powyżej 1165 pkt., powinno skutkować jeszcze maksymalnie 40-pkt. wzrostem do lokalnego szczytu z początku listopada (1206 pkt.). Dopiero pokonanie tej bariery pozwoli na kontynuowanie zwyżki w okolice 1300 pkt.

Pesymistyczne wnioski płyną z analizy wykresu tygodniowego. Formacja objęcia bessy z pierwszego tygodnia listopada została potwierdzona dalszymi spadkami, co zapowiada utrzymanie się trendu bocznego i przecenę do 1020 pkt.