Będę w telewizji
Z analiz CR Media, których szczegóły spółka opublikuje w przyszłym tygodniu, wynika, że podobnie jak w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy również w 2003 r. najsilniej obniżą się wpływy reklamowe wydawców prasy (że tak się stanie zapowiedział wcześniej zarząd Agory). W tym samym czasie telewizja, zarówno komercyjna (TVN, Polsat), jak i publiczna, umocni swoją pozycję. - Beneficjentami wzrostu wydatków na reklamę netto będzie przede wszystkim telewizja, która w coraz większym stopniu zdaje sobie sprawę, że ważnym źródłem kapitału są firmy małe, o ograniczonych budżetach. Jednak coraz częściej wchodzą one do telewizji. Spodziewamy się, że udział tej branży w reklamowym torcie nie wzrośnie jednak więcej niż o 1-2%. Stanie się to niestety kosztem prasy i najprawdopodobniej radia - powiedział T. Englert.
Z udostępnionych nam przez CR Media szacunków wynika, że w 2002 r. wpływy netto stacji telewizyjnych z tytułu sprzedaży czasu antenowego wyniosą 2,1 mld zł (o 1,3% mniej niż w 2001 r.), prasy - 1,6 mld zł (spadek o 11%), a radia 346,5 mln zł (spadek o 13,8%). Podczas gdy telewizja pierwsze oznaki poprawy koniunktury odczuje już w przyszłym roku (CR Media prognozuje wzrost o 3,8% w 2003 r.), wydawcy prasy i stacje radiowe wzrost przychodów z reklam odnotują dopiero w 2004 r. Do poziomu z 2000 r. powrócą dużo później.
Konsolidacja służy
największym
Zdaniem Macieja Chodorowskiego, dyrektora departamentu badań i monitoringu CR Media, jest kilka powodów, dla których pozycja telewizji umacnia się. - Spowolnienie gospodarcze powoduje, że firmy ograniczają budżety reklamowe. Jeśli do tego dochodzi,oszczędności szuka się w wydatkach na media o mniejszym zasięgu, a zyskują te najsilniejsze. - powiedział. Dla telewizji korzystna jest również konsolidacja reklamodawców w niektórych branżach. Chodzi tu przede wszystkim o rozrastające się (również dzięki połączeniom) sieci detalicznego handlu artykułami spożywczymi. Reklama w mediach ogólnopolskich zaczyna być dla nich w większym stopniu uzasadniona ekonomicznie niż ograniczanie się do nośników lokalnych. - Dodatkowo producenci i sprzedawcy artykułów żywnościowych i higienicznych to reklamodawcy nie tylko o znaczących, ale również stabilnych budżetach - wyjaśnia M. Chodorowski. W samym tylko październiku na reklamę produktów żywnościowych w polskich stacjach telewizyjnych wydano 223,5 mln zł (AGB Polska, dane brutto, nie uwzględniające rabatów). Według innej firmy badawczej Expert Monitor, żywność i artykuły do higieny i pielęgnacji ciała miały we wrześniu największy udział w budżetach reklamowych polskich mediów (37,23% brutto).Sieci handlowe reklamują się również w prasie, ale jest to dopiero szósty pod względem wielkości generowanych wpływów klient gazet i magazynów (według Agora Monitoring, dane za październik). Pierwsze miejsce pod tym względem zajmuje sektor motoryzacyjny i telekomunikacja, dwa silnie dotknięte przez recesję segmenty. - Wydatki brutto na reklamę firm telekomunikacyjnych utrzymują się na poziomie z 2001 r. Jest to przeciętny wynik i oznacza, że netto, po uwzględnieniu rabatów, nakłady te były znacznie niższe niż rok wcześniej - powiedział M. Chodorowski. Agora Monitoring podaje, że w październiku na reklamę branży telekomunikacyjnej w prasie wyłożono 27,15 mln zł. Równocześnie telekomy promowały się w telewizji. Według oficjalnych cenników wydały na ten cel ponad 60 mln zł (dane AGB). Są czwartym co do wielkości reklamodawcą tego medium. n