Wtorkowa sesja przyniosła niewielką poprawę nastrojów na rynku kontraktów. Nadal jednak rynek znajduje się w krótkoterminowym trendzie bocznym. Dopiero wybicie z niego powinno zapoczątkować nieco większy ruch cen.
Za nami kolejna, bardzo spokojna sesja na GPW. Pomimo spadków w Eurolandzie oraz słabego otwarcia giełd za oceanem, nasz rynek zachowywał się nadzwyczaj stabilnie i od otwarcia zdołał zyskać 17 pkt. Na rynku terminowym widać mimo wszystko dużą ostrożność przy zajmowaniu długich pozycji, co zaowocowało oscylacją bazy wokół -10 pkt.
W krótkoterminowej perspektywie kontrakty na WIG20 znajdują się w trendzie bocznym, pomiędzy 1130-1160 pkt. Wybicie powyżej jego górnego ograniczenia powinno dać wzrost w okolice 1190 pkt. Przebicie 1130 pkt. byłoby natomiast bardzo negatywnym sygnałem i oznaczałoby zakończenie trendu wzrostowego, rozpoczętego w październiku br. Przebieg wtorkowej sesji skłania jednak do tezy, iż rynek będzie raczej próbował testować górne ograniczenie konsolidacji.
Patrząc na rynek w dłuższej perspektywie nie sposób nie zwrócić uwagi na bardzo negatywny element, jakim jest formacja objęcia bessy na wykresie tygodniowym. Nie została ona co prawda potwierdzona przez wskaźniki tygodniowe, ale na razie pozostaje ważnym argumentem dla strony podażowej. Oscylatory dzienne RSI i Price Oscillator obroniły swoje poziomy równowagi, co w połączeniu z trwałym pokonaniem 1160 pkt. będzie pozytywnym sygnałem, sugerującym powrót do długich pozycji. MACD opada cały czas poniżej swojej średniej, ale jednoznacznym sygnałem sprzedaży będzie dopiero pokonanie poziomu równowagi.