Reklama

Każdy broni swego

Sąd w Łomży wysłuchał wczoraj przedstawicieli Pekao i zarządu Szeptela. Decyzję w sprawie upadłości spółki podejmie później - obiecał jednak, że będzie znana szybko. Strony podczas rozprawy podtrzymały swoje dotychczasowe stanowiska.

Publikacja: 21.11.2002 08:01

Sprawą zajmuje się Rejonowy Sąd Gospodarczy w Łomży. Bank domagający się upadłości spółki reprezentowany był przez dyrektora departamentu windykacji. W trakcie rozprawy uzasadniał on wniosek o upadłość Szeptela, mówiąc między innymi o trudnej sytuacji finansowej przedsiębiorstwa i niemożności wyegzekwowania przez Pekao należnych mu pieniędzy - 14 mln zł. Bank ocenił, że spółka na trwałe straciła zdolność do spłaty długów. Wynika to między innymi z tego, że jej stałe przychody nie gwarantują uregulowania zobowiązań.

Zarząd Szeptela podtrzymał swoje stanowisko - przesłanki upadłości nie są spełnione. - Spółka nie może zaciągnąć następnych kredytów, a część akcjonariuszy zapowiedziała, że nie jest w stanie jej dalej finansować. W związku z tym postanowiliśmy pozyskać środki ze sprzedaży majątku i zarząd podjął już decyzje w tej sprawie, o czym poinformowaliśmy sąd. Przypomnieliśmy także, że niecały majątek firmy został zastawiony czy przewłaszczony, a bank nie podjął działań windykacyjnych - powiedział nam Cezary Przybysławski, prezes Szeptela. Jego zdaniem, na sprzedaż przeznaczona może być nie tylko infrastruktura zbudowana przez firmę w Białymstoku, ale także inne aktywa, np. sieć szkieletowa. Problem w tym, że Pekao nie chce czekać, aż spółka pozyska w ten sposób pieniądze.

Przedstawiciele Szeptela podczas rozprawy przypomnieli, że choć spółka nie ma pieniędzy na uregulowanie długu wobec Pekao, to inne zobowiązania reguluje na bieżąco. - Poinformowaliśmy sąd, że tylko Pekao postanowiło wypowiedzieć firmie umowy kredytowe - stwierdził prezes. Inne banki powinny to zrobić w związku ze złożeniem wniosku o upadłość (kredyty stają się wówczas automatycznie zagrożone), ale nie zdecydowały się na taki krok.

Sąd poprzestał wczoraj na wysłuchaniu stron postępowania. Zobowiązał je do dostarczenia dodatkowych dokumentów, na co mają 14 dni. Ostateczną decyzję podejmie na posiedzeniu niejawnym. Ma to nastąpić, jak zapewniła przewodnicząca składu sędziowskiego, jak najszybciej - w interesie inwestorów i - o co prosił zarząd spółki - abonentów. - Z powodu postępowania ponosimy przecież jako spółka określone straty. Nie wykluczałbym, że inni akcjonariusze, jeśli wniosek Pekao zostanie odrzucony, będą dochodzić od banku naprawienia szkody - stwierdził prezes Przybysławski.

Szeptel, mimo niepewności co do przebiegu rozprawy, cieszył się wczoraj dużym zainteresowaniem inwestorów. Właściciela zmieniło prawie 600 tys. akcji. Kurs w trakcie sesji rósł, jednak na zamknięciu był taki sam jak we wtorek (1,55 zł).

Reklama
Reklama

- Sytuacja w przypadku Szeptela jest zagadkowa. Obroty ciągle rosną. Wczoraj wolumen sięgnął ponad 4% kapitału, co jest jednym z najlepszych rezultatów w giełdowej historii spółki. Ewidentnie coś się dzieje, choć nie bardzo wiadomo, co. Wygląda to tak, jakby ktoś akumulował papiery, tyle że nie wiadomo kto ani w jakim celu. Gdyby firma miała zbankrutować, to sądzę, że już dziś jej akcje byłyby walorami groszowymi. Chyba że inwestorzy liczą, iż nawet w przypadku bankructwa otrzymają z tytułu sprzedaży majątku przedsiębiorstwa środki, zapewniające im zysk - twierdzi Radosław Solan, analityk z BDM PKO BP. Jego zdaniem, mało prawdopodobne jest, aby wysoki wolumen był tylko zasługą drobnych inwestorów. Ci bowiem ulegają panice, a w przypadku Szeptela wniosek o upadłość jej nie spowodował. Przeciwnie - w ostatnich dniach kurs się umacniał.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama