Wczoraj mieliśmy dwa ważne wydarzenia dla rynku obligacji: przetarg nowego pięcioletniego benchmarku PS0608 oraz publikację przez GUS danych o cenach producentów i dynamice produkcji przemysłowej w październiku. Przed południem widać było duże zainteresowanie papierami z sektora pięciu lat, głównie ze strony polskich inwestorów. Fala zakupów pojawiła się również po ogłoszeniu wielkości popytu na aukcji, który wyniósł 7,6 mld zł, a więc ponaddwukrotnie przewyższył ofertę na poziomie 3 mld zł. Po ogłoszeniu średniej rentowności, która ukształtowała się na poziomie 5,76%, na rynku pojawiły się oferty sprzedaży papierów z sektorów czterech i pięciu lat. Sprzedawali zarówno inwestorzy krajowi, jak i zagraniczni. Do korekty doszło, gdyż okazało się, że część sprzedanych na przetargu papierów trafiła do portfeli typu "hot money", co zwiększa szanse realizacji zysków. Opublikowane pod koniec sesji dane makroekonomiczne nie miały praktycznie żadnego wpływu na rynek, gdyż okazały się bardzo bliskie średnich oczekiwań, a ponadto nie stanowią one argumentu przeciwko kolejnym redukcjom stóp procentowych.

Dzisiaj możemy obserwować kontynuację rozpoczętej wczoraj korekty. Sądzę jednak, że skala wyprzedaży będzie ograniczona.

Tekst wyraża osobiste poglądy autora