Serwery firm trafiają do hermetycznych pomieszczeń. Bronią ich elektroniczne czujniki, potężne drzwi, pneumatyczne śluzy, ogrodzenia. Często pomieszczenia tego rodzaju umieszczane są częściowo lub całkowicie pod ziemią. Po tego typu ochronę sięgają firmy medialne, finansowe, telekomunikacyjne. Wszyscy uważają, że bezpieczeństwo jest jednym z podstawowych warunków sprawnego działania firmy. Niektórzy dodają co prawda, że tego rodzaju ochrona jest pewną przesadą, ale - jak pisze "IHT" - najwyraźniej daje ona firmom coś, czego nie zapewniała dotychczasowa ochrona - spokój ducha.
Serwer w superbazie
Wyrafinowane zabezpieczenia systemów IT są jednak, ze względu na ogromne koszty, w większości nieosiągalne dla pojedynczych firm. Rozwiązaniem bywa zatem outsourcing. Profesjonalne, wyspecjalizowane w obsłudze zewnętrznej firmy stać na takie przedsięwzięcia. Na przykład, A.L. Digital, londyńska firma zajmująca się przechowywaniem i ochroną danych, specjalizuje się właśnie w oferowaniu takich superbezpiecznych obiektów. Dane swoich klientów przechowuje w starej bazie brytyjskich sił powietrznych.
Bunkier plus niezawodność
Oczywiście, ochrona - a co się z tym łączy bezpieczeństwo - danych klientów obsługiwanych przez firmy outsourcingowe nie może się ograniczyć jedynie do "bunkrów". Owe "bunkry" trzeba połączyć z szybkością sieci, niezawodnością systemu zasilania czy tworzeniem awaryjnych kopii danych.