Kontrakty grudniowe w sposób jednoznaczny i brutalny dla posiadaczy krótkich pozycji wybiły się z trwającej dwa tygodnie konsolidacji, w obszarze 1128-1165 punktów. Wybicie nastąpiło z 8-punktową luką hossy przy dużej aktywności na obu rynkach: kasowym (323 mln obrotu) i terminowym (rekordowy na serii wolumen 26 672 sztuki). Jedynym elementem, który książkowo nie potwierdza wybicia, jest liczba pozycji, która zmalała wczoraj o 196. To jednak nie jest duży spadek i może zostać wytłumaczony przez duży zakres ruchu, który spowodował zamykanie zyskownych pozycji. Rynek tylko nieznacznie naruszył na fixingu kluczowe opory (poziomy szczytów z 4 listopada - 1202 punkty na indeksie i 1206 punktów na kontrakcie), ale dynamika ruchu (wysoka biała świeca bez cieni) wskazuje na bardzo duże prawdopodobieństwo kontynuacji hossy.

Najbliższe opory fala wzrostowa napotka na poziomie 1218 punktów oraz na wysokości spadkowej luki, w obszarze 1249-1261 punktów. Wiele argumentów technicznych potwierdza długie pozycje, jednak ostrożność w ich zajmowaniu po każdej cenie nakazuje fakt, iż często po długich białych świecach na wykresie FW20 i indeksu kontrakty na kolejnej sesji zachowują się relatywnie słabiej. Fakt ten spowodowany jest oczekiwaniem na korektę A że wczorajszy ruch miał rozpiętość 40 punktów, korekta może być stosukowo głęboka. Najważniejszymi poziomami wsparcia jest w tej chwili połowa białej świecy (1187 punktów) oraz górne ograniczenie wspomnianej konsolidacji (1165 punktów).

Układ średnich potwierdza falę wzrostową, a powrót kursu powyżej średniej 15-sesyjnej jest kolejnym czynnikiem przemawiającym za zwyżką. Reasumując: wczorajsza sesja uprawdopodobniła realizację formacji potrójnego dna na indeksie WIG20, której minimalny zasięg to 1300 punktów.