Optimus chce umorzyć 74 945 akcje serii C. Papiery te nie zostały objęte przez pracowników spółki. - Akcje były emitowane przed podziałem spółki, w czasach, gdy wycena giełdowa Optimusa była dużo wyższa. Cena emisyjna części z nich sięgała nawet 200 zł. Nic więc dziwnego, że nie zostały objęte przez pracowników - powiedział Marek Maciaś, rzecznik prasowy Optimusa. Walory serii C znajdują się obecnie w depozycie u gwaranta emisji.

Również propozycja uchwały w sprawie zmiany statutu w zakresie przedmiotu działalności wiąże się z porządkowaniem zaszłości. Optimus "zajmuje się" obecnie tak abstrakcyjnymi, jeśli chodzi o spółkę informatyczną, rzeczami, jak budownictwo czy uprawa malin. Nowosądecka firma przymierza się również do wprowadzenia nowego programu motywacyjnego i podwyższenia kapitału zakładowego w ramach kapitałowego.

Chociaż wyniki Optimusa po trzech kwartałach bieżącego roku nadal wyglądają źle zarówno na poziomie jednostkowym, jak i skonsolidowanym, to w trzecim kwartale można było zauważyć oznaki wychodzenia z kryzysu. Czy będzie to stały trend, przekonamy się w najbliższych miesiącach. Spółka-matka w minionym kwartale zanotowała minimalną stratę operacyjną (-0,13 mln zł), a grupa kapitałowa wypracowała na tym poziomie 2,2 mln zł zysku. - Wynik Optimusa byłby dużo lepszy, gdyby nie 4,5 mln zł rezerwy utworzonej na spółkę Xtrade. Jeśli chodzi o grupę, to jej wyniki odzwierciedlają dobrą kondycję Optimusa IC i kilku innych spółek zależnych - podkreślił Marek Maciaś, i dodał, że w IV kwartale należy spodziewać się dalszej poprawy wyników.

Od kilku miesięcy kurs Optimusa znajduje się w trendzie bocznym. Na wczorajszej sesji papiery nowosądeckiej spółki wyceniono na 6,45 zł.