Założenie sprawy arbitrażowej, zdaniem Ministerstwa Gospodarki, ma podstawy prawne. - Kwestia ewentualnego arbitrażu może dotyczyć sytuacji, w której strona rosyjska będzie niezgodnie z zapisem art. 1 protokołu z 1995 r. interpretować zobowiązania strony polskiej do odbioru gazu z pierwszej nitki gazociągu jamalskiego. Zgodnie z tym artykułem, przy działającej jednej nitce gazociągu strona polska jest zobowiązana jedynie do odbioru 2,88 mld m3 gazu rocznie. Pozostałe ilości, zgodnie z ustaleniami, mają pochodzić z drugiej nitki gazociągu - wyjaśnił Wojciech Tabiś, dyrektor departamentu energetyki w Ministerstwie Gospodarki. W Polsce działa niedokończona pierwsza nitka gazociągu. Budowa drugiej w ogóle nie ruszyła. Strona rosyjska dostarcza Polsce około 7 mld m3 rocznie.