Reklama

Hossa przyciąga inwestorów

Obroty obligacjami na GPW rosną mniej więcej od połowy roku. W tej chwili są prawie trzykrotnie większe niż np. w kwietniu. W październiku wzrosły w skali rocznej o ponad 50%, a we wrześniu prawie się podwoiły. Przyrost widać też w ujęciu miesięcznym.

Publikacja: 23.11.2002 08:04

- Zyski z inwestycji w obligacje były w ostatnim czasie znacząco większe od stóp zwrotu z akcji, i to przekonało inwestorów - uważa Marcin Mrowiec, analityk BPH PBK. - Polska nie jest w tym względzie wyjątkiem. Podobna sytuacja ma miejsce na świecie. Widać to na przykładzie funduszy inwestycyjnych, które wycofują pieniądze z rynków akcji i lokują je w obligacjach - dodaje.

- Mamy coraz więcej klientów, którzy są zainteresowani zakupem obligacji - mówi Krzysztof Polak, kierownik centrum obsługi klienta w BPH PBK. - Wzrost obrotów na warszawskiej giełdzie to przede wszystkim zasługa inwestorów indywidualnych - ocenia Agnieszka Decewicz, analityk banku Pekao.

W opinii Piotra Kwiecińskiego, doradcy inwestycyjnego z Domu Maklerskiego Banku Handlowego, dzięki temu, że inwestorzy stali się bardziej aktywni, zwiększyła się też płynność obligacji notowanych na giełdzie. Jego zdaniem, większe zainteresowanie papierami dłużnymi na GPW ma też związek z wprowadzeniem podatku od zysków z oszczędności. - Dzięki transakcjom na giełdzie inwestorzy mogą uniknąć obciążeń na rzecz fiskusa. Kupują obligacje i sprzedają przed terminem płatności odsetek lub wykupem papierów przez Ministerstwo Finansów - mówi P. Kwieciński. W rezultacie, część inwestorów, która do tej pory pasywnie inwestowała w obligacje, teraz obraca nimi na giełdzie. Prawdopodobnie papiery skarbowe kupuje również część osób, które do tej pory trzymały pieniądze na lokatach bankowych.

- Dochody z odpłatnego zbycia obligacji skarbowych są zwolnione z 20-proc. podatku od zysków z oszczędności. Nie dotyczy to jednak odsetek i dyskonta - wyjaśnia Sylwester Grochowina, doradca podatkowy z KPMG. Sławomir Jędrzejewski, partner w kancelarii Linklaters, zwraca uwagę, że to zwolnienie nie ogranicza się tylko do transakcji giełdowych, ale dotyczy również sprzedaży obligacji np. na CeTO czy rynku międzybankowym.

Zdaniem P. Kwiecińskiego, w obrotach na GPW dominującą rolę odgrywają obecnie papiery pięcioletnie o stałym oprocentowaniu SP (kupon jest wypłacany raz do roku) i obligacje zerokuponowe OK. - To potwierdza, że aktywność inwestorów ma związek z chęcią uniknięcia podatku - mówi doradca z DM BH. Według obliczeń Ministerstwa Finansów, we wrześniu transakcje papierami SP stanowiły prawie jedną czwartą łącznego obrotu na GPW. W stosunku do sierpnia oznacza to prawie dwukrotny wzrost. Nadal największy udział w obrocie miały obligacje trzyletnie o zmiennym oprocentowaniu TZ. Wyniósł on prawie 40%, ale w stosunku do sierpnia znacząco się zmniejszył. - Za pośrednictwem trzylatek trudniej realizować strategie antypodatkowe. Kupon jest bowiem wypłacany raz na kwartał. A to oznacza, że inwestorzy musieliby dokonywać stosunkowo częstych transakcji. A w takim wypadku prowizje maklerskie byłyby wyższe od korzyści podatkowych - mówi P. Kwieciński.

Reklama
Reklama

Analitycy przypominają jednak, że hossa na rynku obligacji nie będzie trwać wiecznie. - Nie mówię, że skończy się jutro czy pojutrze, ale na pewno jest na jednym z ostatnich etapów - ostrzega M. Mrowiec z BPH PBK.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama