Z jednej strony zmniejszyło się zaufanie inwestorów do papierów emitowanych przez przedsiębiorstwa. Spowodowało to przede wszystkim bankructwo WorldComu, który w maju 2001 r. przeprowadził największą w historii USA emisję obligacji za 11,9 mld USD, a w czerwcu br. poinformował o oszustwach w raportach finansowych i cena tych papierów spadła do 15 centów za dolara. Z drugiej strony zaś, słabszy, niż oczekiwano, rozwój amerykańskiej gospodarki zniechęca tamtejsze firmy do zaciągania pożyczek na rynku.
Wśród gwarantów emisji obligacji korporacyjnych z oceną inwestycyjną przewodzą w USA Salomon Smith Barney i J.P. Morgan. Ale przychody z gwarancji 10 największych firm z tego rankingu spadły o 31,4%, do 2,1 mld USD w pierwszych trzech kwartałach br.
Łączna wartość obligacji korporacyjnych wyemitowanych w pierwszych dziewięciu miesiącach spadła do 467,2 mld USD, a więc o 31,1% w porównaniu z takim samym okresem ub.r. Salomon utrzymał się na I miejscu w tym rankingu, ale obsłużył o 50 mniej emisji niż przed rokiem, a ich wartość była mniejsza o 21 mld USD. Przychody z tego tytułu zmniejszyły się w tym banku o 18,1%, do 470,5 mln USD. Na drugie miejsce awansował J.P. Morgan i odnotował najmniejszy wśród 10 czołowych gwarantów spadek przychodów, bo o 11,4%, do 371 mln USD. Najbardziej zaś przychody te zmniejszyły się w Merrill Lynch, bo o 69,8%, do 152,5 mln USD. Bank ten spadł na 7 miejsce w rankingu z drugiego w ub.r.
To znaczne uszczuplenie wpływów z opłat pobieranych za gwarantowanie emisji obligacji przypadło na okres, w którym banki inwestycyjne znacznie mniej zarabiają również w innych segmentach rynku. W pierwszych 10 miesiącach br. wartość fuzji i przejęć ogłoszonych w Stanach Zjednoczonych spadła o 33%, do 445 mld USD, a wartość pierwotnych ofert publicznych zmniejszyła się o 22%, do 25 mld USD.