Przyjęta przez Sejm w połowie listopada ustawa o organizacji rynku biopaliw ciekłych oraz biokomponentów do ich produkcji przewiduje wprowadzenie od 1 stycznia 2003 roku obowiązku dodawania do benzyny bioetanolu - jego udział ma wynosić nie mniej niż 4,5 proc. we wprowadzanej do obrotu benzynie. Natomiast od 1 stycznia 2006 roku udział biokomponentów (odwodnionego spirytusu - bioetanolu - w benzynie lub estrów oleju rzepakowego w oleju napędowym) we wszelkich ropopochodnych paliwach ciekłych ma wynosić nie mniej niż 5 proc. Z ekspertyzy Centralnego Laboratorium Naftowego (CLN) wynika, że zwiększenie udziału biokomponentów w paliwach może spowodować obniżenie jakości benzyny, olejów napędowych i lekkiego oleju opałowego, a w ślad za tym niszczenie silników i opalanych biopaliwami instalacji grzewczych. Według CLN, paliwa z wysoką zawartością biokomponentów mają gorsze właściwości smarowne, przyspieszają procesy korozyjne i zwiększają produkcję osadów w silnikach i instalacjach grzewczych. General Motors Poland otrzymał informację z centrum doradztwa technicznego Opla w Niemczech, że Opel oraz Bosch (dostawca osprzętu paliwowego) nie zezwalają na stosowanie biopaliw w autach Opla, jeżeli udział tych komponentów w paliwie przekracza 2 proc. "Informacja ta była rozpowszechniona wśród dealerów w Niemczech w 1999 roku. Jest to część gwarancji, która mówi, że Opel i Bosch, który jest dostawcą osprzętu paliwowego, nie zezwalają na stosowanie biopaliw do zasilania silników samochodów Opel" - powiedział w środę PAP Przemysław Byszewski z GM Poland. Nie oznacza to jednak, że do tych aut w ogóle nie można stosować biopaliw. Są one przystosowane do średniej występującej w Unii Europejskiej, a więc marginesu 0,5-2 proc. takich domieszek. "Do tego silniki są przystosowane. Zgodnie z dyrektywą unijną, od 2006 roku tych domieszek ma być od 2 proc. w zwyż. Producenci będą mieli czas, aby nowe samochody powoli przystosowywać do nowych przepisów" - powiedział Byszewski. Dodał, że według uzyskanych informacji stosowanie większych domieszek może powodować przede wszystkim utratę gwarancji i prowadzić do m.in. utraty szczelności przewodów i uszczelek w układzie paliwowym, a na skutek reakcji mikrobiologicznych następuje klejenie się i zatykanie elementów układu paliwowego. Powoduje to również wzrost zużycia paliwa nawet do 10 proc., obniżenie osiągów silnika na skutek obniżenia temperatury spalania i niższej gęstości paliwa, jak również wyższą emisję szkodliwych substancji. "Jeżeli coś takiego wejdzie w życie, zapewne i u nas będzie to powodowało utratę gwarancji" - powiedział Byszewski. Jednocześnie we wtorek na konferencji o biopaliwach przedstawiono informację, w której Ford Distribution - po konsultacjach ze służbami technicznymi Ford of Europe - podał, że obecnie firma ta nie dopuszcza stosowania oleju napędowego z dodatkami biokomponentów, a uszkodzenia silników spowodowane użyciem takich paliw nie podlegają odpowiedzialności gwarancyjnej. Ford podał też, że w przypadku benzyny firma stoi na stanowisku, że dodatek bioetanolu powyżej 5 proc. wpływa niekorzystnie na własności jezdne pojazdu w fazie nagrzewania silnika, co prowadzi "do niemożliwych do zaakceptowania: pogorszenia poziomu emisji toksycznych składników spalin (...)". Inni oficjalni importerzy aut czekają na opinie działów technicznych i laboratoriów macierzystych koncernów. "Wysłaliśmy zapytanie do Czech, do Skoda Auto. Prosiliśmy o odpowiedź jeszcze w tym roku" - powiedział w środę PAP Łukasz Zadworny ze Skoda Auto Polska. "Czekamy na opinię z Francji" - powiedziała PAP Iza Kruszewska z Renault, dodając, że spodziewa się jej w przyszłym tygodniu. Również Daewoo-FSO musi jeszcze przeprowadzić badania. "Wydaje mi się, że znowu wychodzimy przed orkiestrę i staramy się robić pewne rzeczy szybciej, niż robią to w Unii Europejskiej. Tak naprawdę tematu nikt nie konsultował z podstawowym partnerem w tej sprawie, czyli z producentami" - powiedział Drzewiecki. Według CLN w Unii Europejskiej udział biokomponentów w paliwach wynosi około 0,32 proc. Tymczasem w Polsce udział ten waha się od 1,5 proc. (PKN Orlen) do 2,5 proc. (Rafineria Gdańska). Małgorzata Kwiatkowska (PAP)