W opinii S. Friesa, wzrost inflacji z reguły towarzyszy wychodzeniu z recesji gospodarczej. Z prognozą EBOR nie zgadza się Wiesława Ziółkowska z Rady Polityki Pieniężnej. - Jeżeli nie wydarzy się żadna katastrofa, to nie jest możliwe, żeby inflacja tak znacząco wzrosła w przyszłym roku - twierdzi W. Ziółkowska. - Prognozy EBOR nie znajdują potwierdzenia w żadnej z dotychczasowych analiz banku centralnego, Ministerstwa Finansów ani innych ekonomistów - dodaje. Znacznie niżej, na poziomie 2,5%, inflację w Polsce szacuje też Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD).

W opinii Jacka Krzyślaka, dyrektora departamentu polityki Finansowej, analiz i statystyki MF, średnioroczna inflacja może być w przyszłym roku niższa od założonych w budżecie 2,2%. Natomiast w grudniu tego roku inflacja roczna może spaść do 1% lub nawet niżej, z 1,1% w październiku.

EBOR ogłosił też prognozy wzrostu gospodarczego dla Polski. PKB ma się zwiększyć w przyszłym roku o 3%, wobec 1% w tym roku. Według OECD, wzrost gospodarczy wyniesie w 2003 r. o 2,5%.