Litewska agencja, zajmująca się ściąganiem długów, napiętnowała opornych dłużników, wymieniając ich na wielkim ekranie, zamontowanym na dachu opery narodowej w Wilnie. - Chcemy promować kulturę płacenia w terminie; publiczne napiętnowanie jest najdotkliwszym sposobem wywierania presji na
recydywistów - powiedział Gediminas Ziemelis, szef agencji. Ziemelis grozi, że co tydzień będzie umieszczał na wielkim ekranie nazwy 15-20 zalegających z płatnościami firm; na pierwszy ogień poszły biura podróży, sklepy i firmy budowlane.