Reklama

Spekulacje na akcjach DB 24

W piątek cena akcji Deutsche Banku 24 wzrosła o 15%, do 1,15 zł. Towarzyszyły temu najwyższe od stycznia 2000 roku obroty. Być może część inwestorów spodziewa się wycofania firmy z warszawskiej giełdy i ogłoszenia wezwania. Akcje może też kupować główny akcjonariusz banku.

Publikacja: 30.11.2002 07:31

- W spółce nie wydarzyło się nic, co mogłoby tłumaczyć tak znaczny wzrost ceny i obrotów - powiedział PARKIETOWI Franciszek Palowski, rzecznik DB 24.

Głównym akcjonariuszem polskiego banku jest Deutsche Bank AG. Posiada około 95,2% walorów. W wolnym obrocie pozostaje około 16,8 mln akcji. Wartość tego pakietu przekracza 19 mln zł.

Niewykluczone że w piątek papiery kupował główny udziałowiec. Na taki krok zdecydował się on już w połowie br., kiedy w umówionych transakcjach zwiększył swój udział o blisko 2,7%. Wówczas kupił 8,3 mln akcji po 1,30 zł. Walory prawdopodobnie sprzedały mu BRE i PKN Orlen, którzy dysponowali takim pakietem. BRE stał się właścicielem udziałów DB 24 po przejęciu ich od Stalexportu. Akcje te stanowiły zabezpieczenie kredytu udzielonego tej spółce. Natomiast PKN Orlen był akcjonariuszem banku jeszcze przed jego przejęciem przez Niemców.

Popyt mógł pochodzić także od inwestorów oczekujących, że niemiecki inwestor ogłosi wezwanie i wycofa spółkę z giełdy. Dotychczas jednak spekulacje na ten temat były dementowane przez zarząd banku. Poza tym kupowanie akcji po obecnej cenie wiązałoby się ze sporym ryzykiem. Jeśli Deutsche Bank zdecydowałby się ogłosić wezwanie, to - przy założeniu, że nie kupował ostatnio walorów - mógłby zaproponować cenę znacznie niższą. Średni kurs akcji z ostatnich sześciu miesięcy wynosi 1,07 zł. Zgodnie z przepisami, jest to najniższa cena, jaką można zaproponować w wezwaniu.

Polski rynek od kilku miesięcy sondują inwestorzy zagraniczni, którzy są zainteresowani uruchomieniem działalności bankowej. Należy do nich Santander Central Hispano, brytyjski HSBC oraz francuski BNP Paribas. W zeszłym tygodniu szef Deutsche Banku Josef Ackermann stwierdził, że planuje sprzedaż niektórych aktywów należących do spółki. Czy w grę wchodzi także pozbycie się udziałów w DB 24, nie wiadomo. Decyzja taka byłaby jednak sprzeczna z dotychczasową strategią inwestora. Niemiecki bank chce bowiem stworzyć w całej Europie sieć obsługującą klientów detalicznych, działającą pod nazwą DB 24.

Reklama
Reklama

- Nie widzimy mocnych argumentów, aby wycofać akcje z obrotu. Giełda nie jest dla nas źródłem pozyskiwania kapitału. Z tego punktu widzenia nie jest ona nam potrzebna. Akcjonariusz bowiem jest w stanie nas dokapitalizować z własnych środków. Giełda warszawska jest młodą giełdą, dlatego uważam, że jeśli nie ma wyraźnej potrzeby, nie należy jej osłabiać poprzez wycofywanie spółek. Obecność na giełdzie pomaga nam w utrzymaniu odpowiedniej reputacji banku. Każdy ma dostęp do jego wyników oraz bieżących informacji o nim. W świetle ostatnich zawirowań na rynku w Polsce, czyli kłopotów dwóch banków na wschodzie Polski, ma to duże znaczenie - powiedział w ostatnim wywiadzie dla PARKIETU Marek Kulczycki, prezes DB 24.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama