Reklama

Dopłaty prawie zadowalające

Polska będzie walczyć o wyższą rekompensatę dla budżetu z kasy unijnej oraz wyższe limity na produkty rolne. Jest natomiast bliska zaakceptowania dopłat unijnych na poziomie ok. 40% sumy, jaką obecnie otrzymują rolnicy z UE. To oficjalna odpowiedź polskiego rządu na duńskie propozycje.

Publikacja: 30.11.2002 08:03

Posiedzenie Rady Ministrów, które pierwotnie zaplanowano na cztery godziny, przedłużyło się do ośmiu. Ministrom udało się jednak wypracować wspólne stanowisko.

- W kwestiach finansowych chcemy przede wszystkim, aby rekompensata dla naszego budżetu, wyliczona na 443 mln euro, była wyższa i objęła nie tylko pierwszy rok naszego członkostwa, jak proponuje Dania, ale także drugi i trzeci - powiedział główny negocjator Jan Truszczyński.

Jego zdaniem, nasz kraj będzie też walczył o wyższe limity na produkty rolne oraz o objęcie okresem przejściowym 82 polskich mleczarni, które mogłyby w ciągu trzech lat po wejściu do UE skupować od rolników mleko klasy niższej niż najlepsze jakościowo mleko ekstra. Unia proponuje, aby takich mleczarni było 56. Rząd chciałby także, aby preferencyjna stawka (3%) podatku VAT na produkty rolne i maszyny rolnicze mogła obowiązywać nie przez 3 lata, jak proponuje Dania, ale przez 4.

Ministrowie są natomiast bliscy zaakceptowania propozycji dopłat dla rolników w wysokości ok. 38-39% sum otrzymywanych obecnie przez rolników unijnych. Przypomnijmy, że Dania zaproponowała, aby kandydaci mogli uzupełnić dopłaty poprzez przerzucenie części środków z funduszy na rozwój wsi, które wymagają jednak uruchomienia wkładu własnego ze strony polskiego budżetu. - Z naszych wyliczeń wynika, że łącznie daje to ok. 38-39% dopłat unijnych. Jesteśmy bliscy zaakceptowania tej oferty, ale będziemy negocjować nieco wyższe stawki - powiedział J. Truszczyński.

Jeszcze w czwartek Jarosław Kalinowski groził, że PSL wyjdzie z rządu i będzie namawiać rolników do głosowania na "nie" w referendum akcesyjnym, jeżeli Polska nie wynegocjuje lepszych warunków dla rolników niż te, które zaproponowała Dania.

Reklama
Reklama

Oprócz kwestii rolnych i budżetowych, rząd zajął także stanowisko w sprawie funduszy na ochronę zewnętrznej granicy Unii. Suma przeznaczona na ten cel wynosi obecnie 900 mln euro, z czego na Polskę przypada 20%. - Uważamy, że Polska powinna dostać więcej, zważywszy na długość naszych wschodnich granic oraz granicy morskiej - powiedział J. Truszczyński.

Najbliższa sesja negocjacyjna ma się odbyć w przyszłym tygodniu. Ostateczne ustalenia powinny zapaść 12-13 grudnia. Nie wiadomo jednak, czy oferta duńska zostanie zaakceptowana przez inne kraje Unii, które wyrażały się o niej dość krytycznie. - Ostatnie propozycje duńskie nie były konsultowane z partnerami z "piętnastki". Wynika z tego cały szereg problemów. Czy będą one rozwiązane, trudno mi to w tej chwili przewidzieć. Pewne jest tylko to, że na szczycie w Kopenhadze muszą zapaść ostateczne decyzje - powiedział w piątek szef niemieckiej dyplomacji Joschka Fischer.

O co rząd będzie jeszcze walczyć?

- Zwiększenie kwoty rekompensaty do polskiego budżetu

- Wyższe limity produkcyjne na żywność

- Większą dotację na utrzymanie granicy zewnętrznej Unii Europejskiej

Reklama
Reklama

- Dłuższy okres przejściowy na stosowanie preferencyjnej stawki VAT na żywność i maszyny rolnicze

- Objęcie okresem przejściowym 82, a nie 6 polskich mleczarni

- Wypłatę zaliczki z funduszy strukturalnych tuż po wejściu Polski do EU

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama