Nasdaq Europe, którego główną siedzibą jest Bruksela, poinformował, że nowy instrument będzie notowany na rynku pod symbolem EQQQ, a możliwość jego obrotem otrzymają inwestorzy w Belgii, Wielkiej Brytanii i Irlandii. Inwestycja w ETF jest nieco podobna do ulokowania kapitału w tzw. fundusz indeksowy, czyli fundusz posiadający w portfelu akcje spółek wchodzących w skład danego wskaźnika. Najpoważniejszą różnicą jest jednak to, że ETF-em można obracać ciągle podczas sesji, podobnie jak akcjami spółek, podczas gdy fundusz indeksowy jest wyceniany tylko raz dziennie.
Indeks Nasdaq 100, na którym będzie oparty nowy instrument na Nasdaq Europe, to jeden z najważniejszych wskaźników na rynku amerykańskim. W jego skład wchodzą akcje największych potentatów branży high-tech, takich jak Microsoft, Cisco Systems czy Intel. ETF oparty na Nasdaq 100 jest zwykle w piątce najczęściej obracanych instrumentów na amerykańskich giełdach, uwzględniając przy tym zwykłe akcje.
Nasdaq nie ukrywa, że zamierza konkurować z czołowymi giełdami europejskimi - Euronext, London Stock Exchange czy Deutsche Börse. - Jest to poważny krok ku temu, żeby zwiększyć swoją rolę na kontynencie europejskim i w przyszłości stworzyć tutaj istotne centrum obrotu - powiedział John Jacobs odpowiadający w Nasdaq za nowe produkty.
Pierwsze ETF-y pojawiły się w Europie dopiero w 2000 r. Obecnie notowanych jest już 111 takich instrumentów, wobec 106 w USA, gdzie ruszyły one dużo wcześniej, bo w 1993 r. W I kwartale br. wartość aktywów ulokowanych w tych instrumentach na Starym Kontynencie wzrosła o 73%, a w kolejnych 3 miesiącach o 23%. Nieco gorszy był III kwartał, gdy spadły one o 9,4%.
Co to jest ETF