Na rynku walutowym robi się powoli nudno. Złoty waha się w bardzo wąskim przedziale, około 7% po mocnej stronie parytetu. Płynność rynku pozostaje wciąż bardzo duża, jednak większość graczy nie jest już skłonna do otwierania pozycji. Na koniec środowej sesji dolar kwotowany był na poziomie 3,9820 zł, podczas gdy euro na 3,9830 zł. Euro/dolar był na poziomie 1,0005.

Większość analityków spodziewa się umocnienia złotego, zakładając pozytywne zakończenie negocjacji Polski z EU. Biorąc pod uwagę bardzo silną wolę polityczną, takie założenie jest już prawie faktem, tak więc powinno być już teraz dyskontowane przez uczestników rynku. Nic takiego się nie dzieje, gdyż krótkoterminowi gracze prawdopodobnie zaczną kupować złotego tuż przed 13 grudnia, podczas gdy inwestorzy o dłuższym horyzoncie inwestycyjnym już kupili złotówki i będą je trzymać do nowego roku. W rezultacie umocnienie złotego może być o wiele mniejsze niż oczekiwania analityków.

Na rynkach światowych euro ustabilizowało się wobec dolara, około parytetu. Uwaga uczestników rynku skupiona jest na posiedzeniu EBC. Trudno jest ocenić, jaki wpływ będzie miała ewentualna obniżka stóp na kurs EUR/USD. Wydaje mi się, że ponieważ obniżka stóp była oczekiwana w strefie euro od wielu miesięcy, może wpłynąć pozytywnie na kurs euro.